Lou
Impreza trwała w najlepsze, Hazziątka juz nie było, pewnie zajął się April. Uśmiechnąłem się sam do siebie dopijając zawartość kieliszka. Idąc wzdłuż rur ze striptizem i nachlanych ludzi, zobaczyłem n jednym ze stołów ...ROSE! Moja dziewczyna leżała na Loganie i jeżdżala go, całując i namiętnie mrucząc. Wciekły, zatoczyłem się i upadłem na stół obok.
- Hej kocie<3- powiedział jakis chłopak siadając na mnie okrakiem i ściągając ze mnie koszulę
- Co ty robisz? - wrzasnąlem gdy zaczął mnie.... DOTYKAC .
- O niiic , kocie. wyluzj się i odpręż.- szepnął zmysłowo, rozpinając moje spodnie i ściągając ze mnie bokserki. Zaczął, jakby to powiedzieć, doprowadzać mnie do erekcji. Wyrwałem się z jego zdolnych rąk i ściągnąłem półnagą Rose z Logana. Przestałem nad sobą panować, w jednej z kabin męskiej toalety ściągnąłem z niej ubranie i zacząłem namiętnie pieścić jej szyję i biust, nie zwracając uwagi na to że wyrywa się do wyjścia z toalety. Złączyłem nasze języki i usta w szalonej bitwie, jednocześnie ściągając z niej zbędną garderobę. Swoje pocałunki kierowałem coraz niżej ale nagke ona wyrwała się i mi uciekła. wpadlem za nią przy umywalkach i wtedy rzuciłem ją na blat ściskając nasze ciała razem dotykając jej ud i piersi podniecałem ją coraz bardziej.
Rose
Jęknęłam mu w usta, mruucząc z rozkoszy, gdy rozszerzył moje kolana i zaczął mnie masować, schodząc z pocałunkami niżej i niżej. Wygięłam się w łuk, pozwalając mu na intymne pieszczoty. W końcu usta trafiły na miejsce, a wtedy z moich ust wydobyło się Jego imię i cholernie głośny jęk. A w sekundę póżniej wszedł we mnie tak gwałtownie i stanowczo że moje achy i ochy słyszeli chyba wszyscy, ta chwila była magiczna. Dwa, trzy, cztery pchnięcia i jeszcze kilka i doszliśmy razem, sapiąc sobie w usta i wczepieni w swoje ciała turlając się po blacie.
Zayn
-Oh,och ooooooooooo - prawie dochodzilem.
-Ah MOOCNIEEEEJ - Krzyczalą Mia...W sumie nawet nie wiem dlaczego wogole sie z nią Rucham w piwnicy ale ....
-Oh ... -zaczynała robic mi loda. NAJLEPSZEGO jakiego niedoswiadczona laska moze zrobic. Chyba....
-Ah...! ah... - teraz to ja zaczolem
-Oh
-Ah - krzyczelismy nazwzajem.
Ariel
Obudziłam się z wrzaskiem. Przez chwilę nie docierało do mnie co się stało, jednak po chwili spojrzałam na zegarek, 3 w nocy. No ładnie, dawno nie miałam tak zboczonego snu! Przeciągnęłam się i odwróciłam, wpadając w ramiona..... NAPALONEGO NIALLERA!
Niall.
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!- do mojego pokoju wpadli wszyscy na raz.
- Niall, co jest?- spytała Ariel
- Nialler, ok?- April była lekko przerażona. Przytuliłem je dwie, całując Ari w policzek.
- Sorry chłopaki i laski ale miałem.... hmh.... dziwny sen. Ty tam byłaś- wzkazałem Ariel- I wy tam byliście- pokazałem klejno na Louisa i Rose i Harry'ego z Ap.- Nawet Mia i Zayn tam byli!