Juz prowadze 2 bloga wiecie jak ja was kocham???
Wiec pliska wejdzcie na niego i zrobcie mi tym przyjemnosc.Jesli lubicie tamtego bloga tego na bank pokochacie :***
Wasza Britishgirl
czwartek, 31 maja 2012
poniedziałek, 28 maja 2012
Rozdzial 15- Błysk
Lou
Mia zadzwoniła do mnie i zaraz potem bylismy juz zestresowani co sie stalo Rose.Wszytsko było moją wyłacznie winą....Gdybym nie pocalował tej dziwnej fanki cholera...Harry przylil sie do mnie i pocalowal mnie w polika.
-Wszystko bedzie dobrze kotek- powiedzial i usiadl mi na kolanch (albo musze troche przypakowac zeby hazza nie byl taki cizki alo on musi schudnąc!) A co by bylo gdybym z nią zerwał moze wszystko by wrocilo do normy??No nie nie moge tak myslec....
Rose
Kolo mnie latały kolorowe motylki a ja bylam na lące pelnej kroliczkow i innych takich.I nagle jak grom poczuląm bol z klatki piersiowej,zobaczylam biale swiatlo i zatroskaną twarz matki a za nią Ap.
-Obudzila sie- szepnela mama.
-Tak obudzilam sie....
Cos tam zaczely rozmawiac gdy do sali szpitalnej pojawilo sie mase ludzi.
April
-Ej downy!! Spokoj dopiero co sie obudzila!!-krzyczałam gdy Louis,Niall i Liam wbiegli do pokoju.Nie zwracali na mnie uwagi i zaczeli zasy[ywac pielegniarke pytaniami.JAk ja takich lydzi nienawidz....
-Ejjj-znow zaczelam krzyczec na prozno.PRzedarłam sie do wyjscia i wpadlam na moje nie szczesciac (A moze i szczescie) na harrego.
-Oj sorki - powidzial lekko.Usiadlam na fotelu przed wielką salą a on koło mnie.
-I co z nią?
-Przed chwilą sie obudzila, prawdopodobnie bedzie miala zaniki pamieci ale tak to dobrze- powiedzialam patrzac sie tępo na scianie.Nie no nie moge.....
-Wiesz pociagasz mnie ale nie wiem czy ty mnie nie skrzywdzisz...- powiedzialam w koncu całą prawde lezącą mi na sercu.Nie odpowiedzial lecz pocalował mnie..
Czułam sie szczesliwa....
Mia
Czulam sie lekko zawstydzona widzac jak w koncu ( ku mojej skromnej uldze) harry i ap sie pocalowali.Ale i tak sie czułam urazona tym ze dziwczyny mi nic nie powiedzialy o wyjezdzie.....No coz musze im w koncu wybaczyc.Wyszlam na dwor na swieze powietrze.
Niall
-April odbierz zesz ten telefon-powiedziałem siadają w kuchnui calkiem blisko lodowki.Ze stresu wyciagnąlem sobie bagietke z sosem czosnykowym w srodku i zaczałem ją pysznie zajadac.
-Ej usspokuj sie- powiedział do mnie Liam, zawsze był spokojny i za to go podziwiałem ale nie w takiej sytuacji,
-Jak ja moge byc spokojny?!- wrzeszczałem i zacząłem ryczec ale nic nie mogle juz na to poradzic.Jestem wrazliwy i tyle
-Musze z tym skonczyc, musze zaczac sie znow usmiechac jak dziecko do cukierka...- powiedziałem i wyszlem na dwor, do pieknego parku.
Rose
Znowu sie obudzilam ale w pokoju nie bylo nikogo.Nie moglam ani usiasc a ni nic.Nie smiejcie sie bo to nie smieszne.......Wziełam karteczke lezacą kolo mnie na stoliku.
Kochanie
Nie wiem ile jeszcze razy bede musial cie krzywdzic ale wiedz ze cie kocham...Wiem ze jestem debilem i cie zdradzam z Hazzą (larry stylinson sie klania) i z moim golebiem kevinem.Muszisz wiedziec ze cie kocham i nie zmieniam do ciebie uczuc.Chrapaj głosno (czyli tak jak zwykle :* ) i snil o Larrym <3 slodkich snow.....
Twoj debil Louis
Usmiechalam sie z tego mojego Louisa no i oczywiscie z Larrego ...
I płakalam ze mysli ze to wszystko to jego wina.Musze mu to wybic z głowy ...
Gdy byłam mała dziewczynką zastanawialam sie jak potoczy sie moje zycie a teraz leze w szpitalu szczesliwa ze moj chlopak idol nastolatek zdradza mnie z harry drugim idolem i z ptakiem (gołebiem) kevinem.Kocham to zycie!!
Dzieki wszystkim ktorzy czytają glupi blog....Dawajcie komentarze nawet jesli nie chce wam sie plisssssssssss A i pisze nowego bloga linka podam pozniej skarby paaaa
Mia zadzwoniła do mnie i zaraz potem bylismy juz zestresowani co sie stalo Rose.Wszytsko było moją wyłacznie winą....Gdybym nie pocalował tej dziwnej fanki cholera...Harry przylil sie do mnie i pocalowal mnie w polika.
-Wszystko bedzie dobrze kotek- powiedzial i usiadl mi na kolanch (albo musze troche przypakowac zeby hazza nie byl taki cizki alo on musi schudnąc!) A co by bylo gdybym z nią zerwał moze wszystko by wrocilo do normy??No nie nie moge tak myslec....
Rose
Kolo mnie latały kolorowe motylki a ja bylam na lące pelnej kroliczkow i innych takich.I nagle jak grom poczuląm bol z klatki piersiowej,zobaczylam biale swiatlo i zatroskaną twarz matki a za nią Ap.
-Obudzila sie- szepnela mama.
-Tak obudzilam sie....
Cos tam zaczely rozmawiac gdy do sali szpitalnej pojawilo sie mase ludzi.
April
-Ej downy!! Spokoj dopiero co sie obudzila!!-krzyczałam gdy Louis,Niall i Liam wbiegli do pokoju.Nie zwracali na mnie uwagi i zaczeli zasy[ywac pielegniarke pytaniami.JAk ja takich lydzi nienawidz....
-Ejjj-znow zaczelam krzyczec na prozno.PRzedarłam sie do wyjscia i wpadlam na moje nie szczesciac (A moze i szczescie) na harrego.
-Oj sorki - powidzial lekko.Usiadlam na fotelu przed wielką salą a on koło mnie.
-I co z nią?
-Przed chwilą sie obudzila, prawdopodobnie bedzie miala zaniki pamieci ale tak to dobrze- powiedzialam patrzac sie tępo na scianie.Nie no nie moge.....
-Wiesz pociagasz mnie ale nie wiem czy ty mnie nie skrzywdzisz...- powiedzialam w koncu całą prawde lezącą mi na sercu.Nie odpowiedzial lecz pocalował mnie..
Czułam sie szczesliwa....
Mia
Czulam sie lekko zawstydzona widzac jak w koncu ( ku mojej skromnej uldze) harry i ap sie pocalowali.Ale i tak sie czułam urazona tym ze dziwczyny mi nic nie powiedzialy o wyjezdzie.....No coz musze im w koncu wybaczyc.Wyszlam na dwor na swieze powietrze.
Niall
-April odbierz zesz ten telefon-powiedziałem siadają w kuchnui calkiem blisko lodowki.Ze stresu wyciagnąlem sobie bagietke z sosem czosnykowym w srodku i zaczałem ją pysznie zajadac.
-Ej usspokuj sie- powiedział do mnie Liam, zawsze był spokojny i za to go podziwiałem ale nie w takiej sytuacji,
-Jak ja moge byc spokojny?!- wrzeszczałem i zacząłem ryczec ale nic nie mogle juz na to poradzic.Jestem wrazliwy i tyle
-Musze z tym skonczyc, musze zaczac sie znow usmiechac jak dziecko do cukierka...- powiedziałem i wyszlem na dwor, do pieknego parku.
Rose
Znowu sie obudzilam ale w pokoju nie bylo nikogo.Nie moglam ani usiasc a ni nic.Nie smiejcie sie bo to nie smieszne.......Wziełam karteczke lezacą kolo mnie na stoliku.
Kochanie
Nie wiem ile jeszcze razy bede musial cie krzywdzic ale wiedz ze cie kocham...Wiem ze jestem debilem i cie zdradzam z Hazzą (larry stylinson sie klania) i z moim golebiem kevinem.Muszisz wiedziec ze cie kocham i nie zmieniam do ciebie uczuc.Chrapaj głosno (czyli tak jak zwykle :* ) i snil o Larrym <3 slodkich snow.....
Twoj debil Louis
Usmiechalam sie z tego mojego Louisa no i oczywiscie z Larrego ...
I płakalam ze mysli ze to wszystko to jego wina.Musze mu to wybic z głowy ...
Gdy byłam mała dziewczynką zastanawialam sie jak potoczy sie moje zycie a teraz leze w szpitalu szczesliwa ze moj chlopak idol nastolatek zdradza mnie z harry drugim idolem i z ptakiem (gołebiem) kevinem.Kocham to zycie!!
Dzieki wszystkim ktorzy czytają glupi blog....Dawajcie komentarze nawet jesli nie chce wam sie plisssssssssss A i pisze nowego bloga linka podam pozniej skarby paaaa
wtorek, 22 maja 2012
Kochani!!! :*
W zawiązku z nadchodzącymi wakacjami - pytania do was:
1. Co może się stać z Rose?
2. Co jest tajemnicą April i czy zdradzi ją komuś oprócz Iana?
3 .Co się wydarzy w LA?
4. Czy Mia nadal będzie z Zaynem? Czemu tak/nie?
5. Z kim będzie Rose?
6. Czy Harry będzie z April?
7. Chcecie może jakieś nowe postacie(podajcie albo chłopak/dziewczyna albo konkretne osoby), chyba że chcecie na przykład więcej Ariel lub Liama?
8. Gdzie jedziecie na wakacje i kiedy:*?
9. Lubicie 1D?
10. Podawajcie nazwy jakiś fajnych zespołów.
11.WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!
Pozdrowienia dla Was moi drodzy :***
poniedziałek, 21 maja 2012
Rozdział 14: Home. Sweet Home
" Tylko nie zawsze wiemy czy walczymy o tych dobrych..."
Rose
Wstałam, wziełam prysznic i szybko sie ubrałam
Miałam czas na spakowanie walizki i zjedzenie śniadania zanim ktoś sie obudził. Ukryłam walizke w bagażniku Jeepa chłopaków i wróciłam do siebie na górę po drodze mijając Louisa.
- Hej mała! - błysnął zębami w uśmiechu i pocałował mnie
- O hej Louis. - powiedziałam błądząc gdzieś myślami. Uśmiechnęłam się z trudem i przytuliłam się do niego. Nagle pomysł wyjazdu okazał się niewypałem. Ja tu zostaję, to nie dla mnie! Ale te fotki które zobaczyłam dzisiaj w sieci, kiedy Lou poszedł na śniedanie sprawiły że jednak znów zmieniłam zdanie.
No sorki ale wstawac zdjecia gdy sie całuje z 2 laskami naraz to lekka przesada.Oderwałam sie od niego i ostatni raz go w tedy widzialam. April zaraz za mną wyszła z domu i juz jechalysmy na lotnisko. Lecialysmy 3 godziny.Podwiozłam April do jej brata,,,,, mowilam kiedys ze jestem bogatą Amerykanką no wiec tak April jest Brytyjką i siostrą Iana:
Jej rodzica są porozwodzie dlatego to tez Ian ma inne nazwisko.Miala naprawde słodkiego brata.Zdziwil sie ją widzac ale i tak ją przyjął a ja stanełam przed własnym domem.Wielkim i zabezpieczonym z basenem , z kucharzem i słuzacymi nawet mialam kiedys 10 nianek.Czułam sie to jakos obco ale ja juz nic na to nie poradze.Otworzył mi moj wlasny ojciec i juz chciałam wracac z powrotem.
April
Mój brachol! Moje kochanie! zaraz jak tylko wysiadłam z samolotu rzuciłam mu sie na szyję.
- Ian! Tak bardzo tękniłam!- powiedziałam wzruszona
- April? OMFG, co ty tu robisz?! Nie miałaś być czasem w Londynie z chłopakami... -popatrzył na moją minę i się zamknął - Choć do do domu siostrzyczko. - i mocno mnie przytulił. Ian zawsze mnie rozumiał. Nigdy,NIGDY nic złego do mnie nie powiedział nie nakrzyczał. Po prostu był ideałem.
Rose
No tak moi starzy może i byli bogaci ale mnie kochali. Tylko że w końcu to zaczęła być obsesja. Więcej kasy, droższe ubrania, inni znajomi. Doszło do tego że nie mogłam mieć nawet zwykłych ciuchów tylko na miarę, zero znajomych którzy mają mniej kasy niż ja. Więc tak jakby zabronili mi się przyjażnić z April i Mią! A teraz stąjąc przed moim ojcem
- Rosie!!! Kochanie choć tu do mnie!- mocno mnie przytulił
- Hej tato! - powiedziałam uśmiecnięta.
- Nie martw się na drugi raz po prostu powiedz że skończyła ci się kasa na ubrania,musisz się przebrać!- ojciec jak zwykle musi mieć rację, wię szybko poszłam na górę i przebrałam się w
- Aj tato musi byc taka długa? - jęknęłam gdy przyszedł sprawdzic jak wyglądam
- No dobrze kotuś wiesz że dla ciebie wszystko! - uśmiecnął się i dał mi tą
no ta już wygladała lepiej. Zeszłam do mamy i przywitałam się
-Cześć mamusiu! - pocałałowałam ją w policzek I Z NOWU SIE ZACZEŁO TO SAMOOOO.Kochalam ich ale wiecie taki life...
-Gdzie Jordan?-zapytalam.Tak moj brat kiedys dziewczyny przyjazily sie ze mną tylko dla niego ochyda!!
Bleeee ale no coz o gustach sie nie dyskutuje. Mamy sie ze sobą spotkac (z ap) w naszym dawnym wspolnym domku nad zatoczką.
MiaUsiadłam na fotwlu gdy zobaczylam na stole kartke:
~EJ dziewczyny wybaczcie nam ale my wracamy do domu nie czujemy sie tutaj dobrze baw sie wspaniale i ak chcesz to zadzwon do nas kochamy was Rose i Ap~ Do pokoju wlecial Niall i Liam z jednym pytanieem:
-Ej widzialas dziewczyny Harry i Zayn szukją je w parku a Ariel z Lou szukają w całym miescie - lekkim ruchhem podalam i kartkę ,oczywiscie polakalam sie jak bobr.Do domu po telefonie Moim zlecialo sie wiele osob.Tommy dyskutowal z Lou i Loganem kogo mogl by to byc pomysl.Zayn siedzial kolo mnie przytulając mnie.Niall jak zwylke cos jadl ale tym razem nerwowo zjadal bulke.Ariel wziela komorke i zobaczyla ktora godzina.
-Nie no ja nie moge chyba tam pojadee!-krzykenalam, wszyscy spojrzeli na mnie i zaczeli krzyczec:
-Ej to nie taki zly pomysl -krzyczal Zayn
-Ej to nie taki zly pomysl -krzyczal Zayn
-Ja sie lece pakowac - krzyczał blondyn o niebieskich oczkach.
-Ej musimy najpierw ustalic kto za tymi idiotkami leci -powiedzial luzacko Logan.Walnelam go poduszką.
-jedzie: Lou,Harry i ja!-krzyknelam a wszyscy sie zgodzili potakjąc głowami.
-jedzie: Lou,Harry i ja!-krzyknelam a wszyscy sie zgodzili potakjąc głowami.
Wieczor
Połozyląm sie do łozka.Jak one mogly mi to zrobic?Czy byłam okropną przyjaciolka....nie ma to jak oskarzanie wlasnego siebie.Włosy zwiazalam w warkocza a pidzamę wybierałam godzinami zeby tylko sie nie zadreczac.:
Moj maly piesek siedzial koło mnie a pozostale 2 zostaly na noc u mnie w pokoju.Moze zostawiły male stworki zeby jeszcze tu wrocic??? Wlaczyla Facebooka zadnej z nich nie było ...Jak zawsze mam pecha.Odlozylam go i znow sie połozylam i powoli zaczełam przy piosence ktorą tak uwielbialam sluchac z Rose.Dostalam nagle sms od April:
~Rose miała wypadek gdy jechala do naszego domk tak mi przykro :((((((((!!!!!!!~ zadzwonilam do wszystkich a podroz zaczeła sie o 4 w nocy...............
Sorki ze taki glupi no ale coz :D zostawcie komenty bo cos mi sie wydaje ze nikt tego nie czyta i sie chyba zalamie :D w nastepnym rozdziale bedzie tyle akcji :)
czwartek, 17 maja 2012
Rozdział 13: Miłość, miłość, miłość - a później i tak nic nie ma z tej waszej zasranej miłości !!!
Louis
No nie wierzę ona go pocałowała! A dupa i tak ja kocham! Szybko podbiegłem do niej i
-W dupie mam co teraz zrobiłaś! Nie zerwę z tobą ani tobie nie pozwolę!- wydarłem się.Liam-facepalm
- Kurwa romantyczny jesteś jak młotek walący w mały palec u nogi! -powiedział. podeszła do mnie April
- Louis, naprawdę chcesz żeby ten związek się tak zakończył?- szepnęła. Zrozumiałem że ona tak naprawdę chce być z Harrym. Ok no ja to za bardzo romantyczny nie jestem ale co tam. Przysunąłem sie do Rose i chociaż protestowała pocałowałem ją tak długo aż w końcu zabrakło mi oddechu
No nie wierzę ona go pocałowała! A dupa i tak ja kocham! Szybko podbiegłem do niej i
-W dupie mam co teraz zrobiłaś! Nie zerwę z tobą ani tobie nie pozwolę!- wydarłem się.Liam-facepalm
- Kurwa romantyczny jesteś jak młotek walący w mały palec u nogi! -powiedział. podeszła do mnie April
- Louis, naprawdę chcesz żeby ten związek się tak zakończył?- szepnęła. Zrozumiałem że ona tak naprawdę chce być z Harrym. Ok no ja to za bardzo romantyczny nie jestem ale co tam. Przysunąłem sie do Rose i chociaż protestowała pocałowałem ją tak długo aż w końcu zabrakło mi oddechu
-teraz rozumiesz o co mi chodziło? - spytałem Rose.
- Najwyrażniej! - uśmiechnęła sie a ja czułem sie jak w niebie. Otarłem łzy na jej policzkacz i znów ją pocałowałem............
Harry
April znów gdzieś poszła hmh napiszę do niej
Odpisała
Na to ja
A ona
A ja
Przecież możemy po prostu posłuchać razem muzyki czy coś^^
Ona na to
I to jest jeden z nich:(
Szybko odpisałem
A ja jestem samotny....
Ale nagle jej odpowiedż zwaliła mnie z nóg
...Tęskni z uczuciem ale się go boi,
Nie znosi być sama bo to bardzo boli....
Nie wiem czy to była aluzja czy cos....Nic ne odpisalem i nie wiedzac co robic usiadle i zaczełem tępo gapic sie w telewizor.
April
Poszłam nad tutejszy staw.Usłyszlam kroki za mną. Tommy.
-Co ty tutaj robisz sama?-zapytal nie bede ukrywala ze sie smiał.
-Co tam? -zapytalam chichoczac. Przy tommym czulam sie wolna ale zapamietałam ze teraz przez niego jest mi tak trudno.-Nudziło mi sie z nimi poszlem za tobą- powiedział. Pokiwalam głowa i przytuliłam go. Dawno nie czułam takich pieknych perfum..........
-Zajebiste perfumy!- powiedzialam a on sie zasmiał. Podziekował i zaczęliśmy plotkowac jakie to Rose wybrala dla siebie ochydną fryzure, Jaka Mia czasami jest nudna itd. A później rzuciłam 'Jaki to Harry jest ostatnio dla mnie miły i romantyczny' i spierdoliłam sprawę bo
- EEE to ja juz pójdę- i wrocił do domu
- Kurwa- powiedziałam beznamiętnie. I kolejna osoba przyszła mi potowarzyszyć. No i teraz siedząc sobie z Rose
-Nie ufam mu juz ... powiedziala Rose - wiadomo o co jej chodzi.Zaczeło padac.
Jeszcze tego mi brakowalo....
-Nie chce tutaj byc- i w moment podjełysmy szybką decyzje, wracamy sama do Domu daleko......
April
Poszłam nad tutejszy staw.Usłyszlam kroki za mną. Tommy.
-Co ty tutaj robisz sama?-zapytal nie bede ukrywala ze sie smiał.
-Co tam? -zapytalam chichoczac. Przy tommym czulam sie wolna ale zapamietałam ze teraz przez niego jest mi tak trudno.-Nudziło mi sie z nimi poszlem za tobą- powiedział. Pokiwalam głowa i przytuliłam go. Dawno nie czułam takich pieknych perfum..........
-Zajebiste perfumy!- powiedzialam a on sie zasmiał. Podziekował i zaczęliśmy plotkowac jakie to Rose wybrala dla siebie ochydną fryzure, Jaka Mia czasami jest nudna itd. A później rzuciłam 'Jaki to Harry jest ostatnio dla mnie miły i romantyczny' i spierdoliłam sprawę bo
- EEE to ja juz pójdę- i wrocił do domu
- Kurwa- powiedziałam beznamiętnie. I kolejna osoba przyszła mi potowarzyszyć. No i teraz siedząc sobie z Rose
-Nie ufam mu juz ... powiedziala Rose - wiadomo o co jej chodzi.Zaczeło padac.
Jeszcze tego mi brakowalo....
-Nie chce tutaj byc- i w moment podjełysmy szybką decyzje, wracamy sama do Domu daleko......
wtorek, 15 maja 2012
Rozdział 12: O nie!!!
April
Odeszłam na chwilę od Mii i poszłam do łazienki. stanęłam przed lusterm i głośno westchnęłam.Cholera jasna! Dlaczego Ariel! DLACZEGO??!!Nic nie myśląc wybiegłam i rzuciłam sie na zamykającego drzwi lekarza.
- Co z nią jest ? - ruciłam mu w twarz
- Już nic! to tylko zadrapanie! Było dużo krwi ale tylko skóra jest przecięta.- powiedział spokojnie
- OK ja chcę tam wejść.- powiedziałam ciszej
- to niestety niemożliwe! - co przepraszam?! on śmie tak mówić! chwyciłam go za klapy marynarki i odciągnęłam na bok popchnęłam go na donicę i wyrawałam mu klucze. Mia nie zdażyła zareagować a ja już byłam w środku.
Ariel
- ARI! Nic ci nie jest! Kochanie moje!- rzuciła sie na mnie
- Appy! wyluzuj wy strasznie panikujecie! Za !0 minut wrazam do domu!
- Naprawdę?
- TAK!
-to chodź i dziemy po wypis- spakowała mnie i wyszłyśmy do Mii
- Ari to bandaz czy gips na brzuchu?- wazkazała miejsce
- Bandaż! Jediemy do domu! - i pojechałyśmy autem April. Tak jest najmłodsza ale umie prowadzić samochód no co? Dojechałysmy do domu April wbiegła pierwsza i wpadła na Harry'ego
- Co jest?
April
- Oj tam oj tam! Bo ty sądzisz że naleśniki zrobione przez Harry'ego Stylesa to moje marzenie! Sądzisz że chciałabym je jeść?!
- Każda chce! - cicho mruknął. Dałam mu w twarz i pobiegłam do Nialla zostawiając go w szoku.
- Niall! Ariel wróciła!
- Serio?! - zrobił wielkoe oczy i rzucił sie na wchodzącą Ariel.
- Jesteś! - zawołał i pocałował ją!
- Ehh! Nialler musiałeś tak przy wszystkich? - spytała z uśmiechem
- No pewnie przecież jak się kogos lubi to ...
- ty MNIE lubisz?! O.o. - Jej mina - bezcenne!
- Czy to takie dziwne? Zresztą nie będziesz teraz jedyną singielką ... - urwał i spojrzał na mnie ze strachem. Bez słowa wyszłam. A on bezmyślnie wpatrywał sie w napis z tyłu mojej koszulki
-Boze jaki debil...-szepnełam i zaczelam wolac April.Zjawiła sie po 2 minutach.
-Co chcecie?-zapytala zalamana.
-Grasz z nami?- zapytal Liam,ktroy usiadł zaraz kolo mnie
-Nie nie wiem....-uciszyłam ją gestem i kazalam usiasc. Pierwsza zaczeła Mia
Mia
Zaczełam krecic pierwsza.Liam
-Prawda czy wyzwanie?....-poprosil o wyzwanie a ja kazałam mu zjesc lody łyzeczką.Prawie sie popłakal ale bardzo szybko to zrobil.Liam wylosowal Ariel ,blisko..... April.
-Prawda czy wyzwanie?
-Prawda- usmiechnela sie
-No ok Jak miał na imie twoj pierwszy chłopak- dziewczyna chwile sie zastanowila i odpowiedziala:
-Justin- ona zaczeła krecic i wylosowalo na.......................Zayn ,kurde,
-Prawda czy te drugie?
-Te drugie- odpowiedzial
-Pocałuj eeee kogo ludzie? - spytałam
- Mię! - wrzasnęła April -a ja na to
-facepalm! Słodko mnie pocałował, zakręcił i wypadło na..... HARRY'EGO!W koncu!!!
-Hmmm pocałuj April i wiesz co dalej...- czekalismy na to bez oddychu
HarryOk to teraz...Pocalowałem ją i powiedzialem.
-Zostaniesz moją dziewczyna?-zapytalm i wszyscy wokoł wstrzymali powietrze.
-Nie wiem....Zwalasz wszystko na mnie ale ja cie nie znam opanuj sie!! JA SIĘ MUSZE ZASTANOWIC!!Czy cie lubie, i czy czuje to samo!Dajcie mi spokoj!!!- Wybiegła ogolnie tym razem z domu, ja piernicze jaki ze mnie idiota!!
-To moja wina-powiedziala Rose.Zaczeła hlipiec.
-O nie to napewno nie twoja wina!-krzyknełem nie chce zeby wszyscy ryczeli z mojego nieszczescia.Nagle ktos wpadł do domu dziewczyn.
Louis
Usłyszałęm huk i jakas laska wpadła do domu krzyczac:
-Lou!!! Umowisz sie ze mna?-zapytala. Byla ładna :
-Eeeee No jasne o ktorej?
-Zaraz spotkajmy sie w parku!- wybiegła. Rose sie na mnie popatrzyła i odwricila zwrok.
-Rose o co chodzi? To tylko jakas dziwnnnaaa fanka- nie odpowedziala i zaczela rozmawiac z Liamem i Niallem, ktory wpierniczal paluszki.Wyszedłem do tego parku i zobaczylem ją siedzacą na lawce.
-Sory ponioslo mnie nie powinnenes tu przychodzisz wiesz nic nie szkodzi ...-zaczeła paplac jak jej przykro.
-No przeciez sie zgodziłem.... hmmm opowiem ci kawal:
Są 90-te urodziny dziadka. Jasiu przychodzi do niego i mówi:
- Dziadziuś, mam dwie wiadomości - dobrą i złą, którą wolisz najpierw?
- Dobrą.
- Na twoich urodzinach będą striptizerki!
- Oooo, bardzo fajnie. A ta zła?
- Będą w twoim wieku!- jak zawsze przystalo na randce zaczełem opowiadac rozne smieszne bzdety a ona sie smiala i smiała.Ale ogolnie co mnie zdziwilo ona zaczeła sie przyblizac.Jestem facetem wiec se tym nie przejolem.Wstanelismi i podeszlismy pod dom dziewczyn.
-Dzieki ale na serio nie musiales- oznajmila mialem jej juz powiedziec ze nic sie nie stało i ze pozdrowie d niej Kevina ale ona mnie pocałowała, ze to fanka (i to łądna_) odzwzajemnilem pocalunek.Bylam przy oknach i widziałem oburzoną twarz Rose ojjjjjj....
Tak szczerze nie wiem ile mnie nie było ale byli wszyscy (z loganem i tommym włacznie) nawet April chociaz ta siedziała na schodach czytając ksiazke.
-Ej co to mialo byc?- zapytala Rose a wszyscy umilkli nawet April podniosla wzrok na nas.
-Nic pozegnalem sie z fanką....
-Fajnie sie zegnasz mając dziewczyne.No ja wiem ze to fanka ale no sory gdybym tak podeszła do nie wiem... ooo do Logana i go pocałowala tak o .. -podeszła do niego i go na serio pocaałowala
- Serio?! - zrobił wielkoe oczy i rzucił sie na wchodzącą Ariel.
- Jesteś! - zawołał i pocałował ją!
- Ehh! Nialler musiałeś tak przy wszystkich? - spytała z uśmiechem
- No pewnie przecież jak się kogos lubi to ...
- ty MNIE lubisz?! O.o. - Jej mina - bezcenne!
- Czy to takie dziwne? Zresztą nie będziesz teraz jedyną singielką ... - urwał i spojrzał na mnie ze strachem. Bez słowa wyszłam. A on bezmyślnie wpatrywał sie w napis z tyłu mojej koszulki
NIALL
- NIALL! Jak mogłeś! - wszyscy sie na mnie wydarli
- EEEE.. Czy ta koszulka miała może jakis podtekst?- spytałem beznadziejnie
- Nie.. Chyba tylko to że nie chce ze mną chodzić - markotnie powiedział Harold
- E to tego... Poprosiłeś ją żeby z tobą chodziła? - spytałem go
- Nie ale jak po tej imprze sie z nią całowałem.. to - Zaczął ale Rose mu przerwała
- JAK TO?! Ty sie z nią.. i ona nie obraziła się na ciebie a ty jak pacan nie pogadałes z nia o tym! Zapamietaj sobie :
-nie czuje? Dobre sobie! -zacząłem się smać i przytuliłem Ariel.
- To jak chodzisz ze mną czy mam cie o to prosić? - szepnąłem do niej
- Niall ty i te twoje dylematy! Jasne że chodzę! - i namiętnie mnie pocałowała.
Rose
OOOOOHH! Yeach! Bęziemny swatać Hazzę i April! Aha, aha ,aha,aha,aha! I w dodatku teraz to ja mam faceta a ona nie! Huehue! Kocham ją po prostu i trzeba ją wreszcie zmusic żeby sie chociaz nim umówiła! A Louis zaprosił mnie do kina na Battleship: Bitwa o Ziemię! Mam nadzieje ze bedzie bomba. :D nie no skad ja to znamm......Boze moj spaczany umysl.Usiadlam na kanapie i zaczelam wymyslac plan dziala spiknecia April z Harrym, popchnac ich do fontanny,grac butelke... ej to nie głupi pomysł: W PRAWDA I WYZWANIE przedstawiłam plan działania wszystkim i odrazu Zayn dorwal sie butelki z colą.-Boze jaki debil...-szepnełam i zaczelam wolac April.Zjawiła sie po 2 minutach.
-Co chcecie?-zapytala zalamana.
-Grasz z nami?- zapytal Liam,ktroy usiadł zaraz kolo mnie
-Nie nie wiem....-uciszyłam ją gestem i kazalam usiasc. Pierwsza zaczeła Mia
Mia
Zaczełam krecic pierwsza.Liam
-Prawda czy wyzwanie?....-poprosil o wyzwanie a ja kazałam mu zjesc lody łyzeczką.Prawie sie popłakal ale bardzo szybko to zrobil.Liam wylosowal Ariel ,blisko..... April.
-Prawda czy wyzwanie?
-Prawda- usmiechnela sie
-No ok Jak miał na imie twoj pierwszy chłopak- dziewczyna chwile sie zastanowila i odpowiedziala:
-Justin- ona zaczeła krecic i wylosowalo na.......................Zayn ,kurde,
-Prawda czy te drugie?
-Te drugie- odpowiedzial
-Pocałuj eeee kogo ludzie? - spytałam
- Mię! - wrzasnęła April -a ja na to
-facepalm! Słodko mnie pocałował, zakręcił i wypadło na..... HARRY'EGO!W koncu!!!
-Hmmm pocałuj April i wiesz co dalej...- czekalismy na to bez oddychu
HarryOk to teraz...Pocalowałem ją i powiedzialem.
-Zostaniesz moją dziewczyna?-zapytalm i wszyscy wokoł wstrzymali powietrze.
-Nie wiem....Zwalasz wszystko na mnie ale ja cie nie znam opanuj sie!! JA SIĘ MUSZE ZASTANOWIC!!Czy cie lubie, i czy czuje to samo!Dajcie mi spokoj!!!- Wybiegła ogolnie tym razem z domu, ja piernicze jaki ze mnie idiota!!
-To moja wina-powiedziala Rose.Zaczeła hlipiec.
-O nie to napewno nie twoja wina!-krzyknełem nie chce zeby wszyscy ryczeli z mojego nieszczescia.Nagle ktos wpadł do domu dziewczyn.
Louis
Usłyszałęm huk i jakas laska wpadła do domu krzyczac:
-Lou!!! Umowisz sie ze mna?-zapytala. Byla ładna :
-Eeeee No jasne o ktorej?
-Zaraz spotkajmy sie w parku!- wybiegła. Rose sie na mnie popatrzyła i odwricila zwrok.
-Rose o co chodzi? To tylko jakas dziwnnnaaa fanka- nie odpowedziala i zaczela rozmawiac z Liamem i Niallem, ktory wpierniczal paluszki.Wyszedłem do tego parku i zobaczylem ją siedzacą na lawce.
-Sory ponioslo mnie nie powinnenes tu przychodzisz wiesz nic nie szkodzi ...-zaczeła paplac jak jej przykro.
-No przeciez sie zgodziłem.... hmmm opowiem ci kawal:
Są 90-te urodziny dziadka. Jasiu przychodzi do niego i mówi:
- Dziadziuś, mam dwie wiadomości - dobrą i złą, którą wolisz najpierw?
- Dobrą.
- Na twoich urodzinach będą striptizerki!
- Oooo, bardzo fajnie. A ta zła?
- Będą w twoim wieku!- jak zawsze przystalo na randce zaczełem opowiadac rozne smieszne bzdety a ona sie smiala i smiała.Ale ogolnie co mnie zdziwilo ona zaczeła sie przyblizac.Jestem facetem wiec se tym nie przejolem.Wstanelismi i podeszlismy pod dom dziewczyn.
-Dzieki ale na serio nie musiales- oznajmila mialem jej juz powiedziec ze nic sie nie stało i ze pozdrowie d niej Kevina ale ona mnie pocałowała, ze to fanka (i to łądna_) odzwzajemnilem pocalunek.Bylam przy oknach i widziałem oburzoną twarz Rose ojjjjjj....
Tak szczerze nie wiem ile mnie nie było ale byli wszyscy (z loganem i tommym włacznie) nawet April chociaz ta siedziała na schodach czytając ksiazke.
-Ej co to mialo byc?- zapytala Rose a wszyscy umilkli nawet April podniosla wzrok na nas.
-Nic pozegnalem sie z fanką....
-Fajnie sie zegnasz mając dziewczyne.No ja wiem ze to fanka ale no sory gdybym tak podeszła do nie wiem... ooo do Logana i go pocałowala tak o .. -podeszła do niego i go na serio pocaałowala
I powedziała cos co zatrzesło moim swiatem.LEdwo te słowa wypowiedziala a juz chcialem to naprawic.Widziałem łze w jej oku a mi cos lekkiego i rowniez mokrego splywało z lewego oka.....
Dawac komeny :D Podoba sie? oby.... C
niedziela, 13 maja 2012
Rozdział 11: Rozważna czy Romantyczna?
Rose
Kolejny dzien po imprie zapowiadał sie urzekająco. Ale i tak jeszcze pękała mi głowa, więc weszłam pod prysznic, ubrałam się w
Kolejny dzien po imprie zapowiadał sie urzekająco. Ale i tak jeszcze pękała mi głowa, więc weszłam pod prysznic, ubrałam się w
i oczywiście w lustrze obok swojego zobaczyłam odbicie April.
- Ile razy mówiłam nie wpieprzaj się do łazienki kiedy ja w niej jestem! - wrzasnąłam z uśmiechem poprawiając okulary.
- EEE Dużo?- spytała opuszczając nogę w szalonym tańcu
- No conajmniej duzo! - dalej się śmiałam patrząc na jej dziki taniec. Nagle do łazienki wszedł Lou.
- Rosie choć na spacer! - poprosił
- Ok Romeo! - cmoknęłam go w policzek i wyszliśmy z domu. Biegaliśmy po parku i rzucaliśmy się dmuchawcami. Później poszliśmy na lody i na pizzę. Kac prawie mi przeszedł, więc miałam dobry humor i świetnie się z nim bawiłam.
April
Kiedy Rose wyszła z łazienki weszłam pod prysznic, uczesałam się i przebrałam. Wyszłam na taras i usłyszałam za sobą kroki. Nawet się nie odwróciłam ale nagle ktoś (po zapachu perfum i dotyku loczków na twarzy poznałam że to Harry) mocno przytulił mnie od tyłu i
- To może powtórka z rozrywki? - szepnął całując mnie w policzek
- Nie dzięki już nie piję! - mruknęłam odchylając lekko szyję
- Nie o to mi chodziło - odwrócił mnie twarzą do siebie i mocno namiętnie i słooodko pocałował
Podniósł mnie a ja mocno go objęłam ni przerywając całusa. Pomyślałam że to chyba jakies fatum że znów sie w to samo ubraliśmy! Obydwoje w koszule w kratę!

- Przyszedłeś tu tylko po to? - spytałam gdy mnie wreszcie opuścił na ziemię
- Spodobało ci się! No bo odwzajemniłaś! - miał banana na twarzy
- Ja juz pójde.- mruknęłam cicho . Spodobało mi się! Wielka mi nowość! Wszystkie jego całusy mi sie podobają!Poszlam usiechnieta do kuchni gdzie całowali sie Mia z Zaynem..... Fuuuu :D Pośpiesznie wyszlam i poszlam z powrotem do Hazzy.
-Chcesz jeszcze?-zapytal. Szybko szybko aaaaaaaaaaaaaaaaaaaa nie ogar!SYSTEM ZOSTAL WYŁACZONY. Podeszlam do niego i pocalował mnie tak słooodko w usta.
Mia
Byłam w kuchni gdy Zayn mnie pocalowal, nie wiem ile tak siedzielismy.....hmmmm.Zastaniawiam sie jaki potwor zesłal mnie do takiego nieba..... Wzielam bitą smietane i zaczelismy sie nią lac.Wygladalo to smiesznie i cala byłam klejąca poszłam do lazienki krzyczac:
-I tak cie jeszcze dopadne!!!- i potknęłam się o ręcznik April i zaryłam w ziemię.
- Nic cie nie jest? - Zayn zaczął się śmiać
-Nic głupku
-I bdz tu mily.... idz sie umyj jutro mnie nie bedzie razem z chlopakami mamy koncert
-aaaaaaaa ok - Bedziemy mogly z dziewczynami spedzic cały dzien
Nastepny Dzien
April
Ubralam sie w to szybko i zeszłam na dol.
-Mamy plan co dzis robimy?-zapytala.Dziewczyny pokreciły glowami.
-Wczoraj znalazlam tą piosenke w necie- Rose puscila nam piosenke.
-Wczoraj znalazlam tą piosenke w necie- Rose puscila nam piosenke.
-Fajna fajna.... -szepnela Mia i zaczeła zmywac naczynia. Otworzylam lodowke i ujrzalam ''Eskimosa''
-E laski nie ma co jesc
Rose wyciagnela kase z torebki i ruszyła w strone drzwi.
-Ja pojade - zatrzasnela za sobą drzwi a ja zaczelam sie smiertelnie nudzic,nie zostalo mi nic innego wiec zaczelam sprzatac. Posprzatala szybko w łazience,kuchni w swoim pokoju i w salonie.Zajelo mi to wszystko w godzine.Rose zdazyla juz wrocic a Mia pocwiczyc jogę.Zaczeylysmy robic roze bzdety np. Grac w karty a i ja tak frywałąm myslami gdzie w hennnn wysoko
-Ja pojade - zatrzasnela za sobą drzwi a ja zaczelam sie smiertelnie nudzic,nie zostalo mi nic innego wiec zaczelam sprzatac. Posprzatala szybko w łazience,kuchni w swoim pokoju i w salonie.Zajelo mi to wszystko w godzine.Rose zdazyla juz wrocic a Mia pocwiczyc jogę.Zaczeylysmy robic roze bzdety np. Grac w karty a i ja tak frywałąm myslami gdzie w hennnn wysoko
Rose
Gralysmy w jakies glupie karty wiec szybko przerwałam i właczyłam telewizor no tak na logike zawsze cos...Grali Chłopaki na zywo.
-A tą piosenke dedykujemy : Rose,April, Mii i Ariel - Krzyknal Liam z Niallem.Osłupione z dziewczynami stanelysmy jak na rozkaz i zaczełysmy sie chichotac.Wzielam jabłko i zaczelam je jesc zeby sie uspokoic.Nie nooooo wow totalnie sie tego nie spodziewalam!Ktos zapukal do drzwiiii
Mia
Ruszylam dupencje i otworzylam drzwi. Była to Ariel i zanim jeszcze weszła do domu krzykenela:
Mia
Ruszylam dupencje i otworzylam drzwi. Była to Ariel i zanim jeszcze weszła do domu krzykenela:
-Słyszalyscie?!!?!???!? formalnie szok no nie?- powiedziala smijeac sie April-No kompletny aaa i Logan przysyła wam Pozdrowienia..... No nic co robicie?- zdałysmy jej relacje z tego ze jestesmy szoku i znowy juz we 4 zaczelysmy grac w karty.
Nagle zaczela mnie ostro bolec głowa upadlam z hukiem na podloge.
-Jeny nic ci nie jest -pisneła Rose, pomogły mi wstac i daly cos do picia oraz kostki lodu.
-Jeny nic ci nie jest -pisneła Rose, pomogły mi wstac i daly cos do picia oraz kostki lodu.
-Co ci sie stalo????!-zapytala April. Szczerze to sama nie wiedzialam wiec nie odpowiedzialam tylko znowu sie polozyłam juz lzej na poduszki.Ból zaczał powoli ustepywac a ja zapadłam w głeboki sen.
Rose
Jeny czy ona musi nas tak straszyc.Poszlam na gore do swojego pokoju.Usiadłam i spojrzalam na zegarek hmmm kuzwa dopiero 17 jeszcze masaaa czasu do powrotu chłopakow.Zrezygnowalam z wszystkich wygod i poszlam do goracej wody pod prysznic.Cholerkaaaaa jak dobrze mi to zrobilo wiec jak Mia nie umyslnie to zrobila i ja poszlam sie polozyc.............. Wstalam to było po 19 i nadole wrzało od glosow i krzykow. Zeszłam na doł az czekala mnie nie mila niespodzianka..... Na dole otoz nie dosc ze Logan i Tommy sie kłoca to jeszcze jest takiii balagan ze pozal sie boze.
-Cisza!!!!!!!!!- wszyscy umilkli a ja zaczelam szzukac mjego psiaka.Bawila sie z innymi w swoim koncie bezpieczna od wrzaskow.
-Jezuuu co znowu?
-Nie spodoba ci sie to - powiedzial Zayn i zaczeli mi cos opowiadac ale po nastepnych slowach stalam sie blada jak sciana.
-Jezuuu co znowu?
-Nie spodoba ci sie to - powiedzial Zayn i zaczeli mi cos opowiadac ale po nastepnych slowach stalam sie blada jak sciana.
--Ze co zrobiła?- spytalam
-No wziela i niechcaco wbila sobie noz spokojnie-odezwal sie Niall.Biedna Ariel podobna chciala pokroic ananasa a jednak ja jestem pewna ze chciala ukatrupic brachola,,,, szkoda ze sie powstrzymala.
April
Siedzialam razem z Mia przed salą gdzie była Ariel.Pdobno nc sobie powaznego nie zrobula ale kto to wie?! Przeciez lekarze nie powiedza prawdy sama musisz oceniac.... Cholerny Ananas!!! Przezniego cos sie stalo mojej przyjaciolce!!Pomyslałam czy jakbym to była ja Harry by sie martwil.... Love czy moze nie .......
Soryyyyy ze taki krotki :DDDDDDDDDDDDDDD
Dawac komenty :D
sobota, 12 maja 2012
Słuchajcie :D
Ktos mnie pytal co ile są rozdzialy.... hmmmm to trudne pytanie.Staram sie dodawac szybko rozdzialy ale nie mam weny wiec jesli wy jakąs macie to smialo dodawac pod tym postem ok??? A narazie jak mi idzie? Kocham was :)
Jak cos to jeden juz jest prawi zrobiony wiec czekajcie
sobota, 5 maja 2012
Rozdział 10 Prawda wychodzi na jaw
April
Rose dziwnie na mnie patrzyła. Ona nie zrozumiała mnie ani odrobinę. Ja wcale nie tęskniłam do miłości czy do pana Stylesa. Ja po prostu od kiedy zobaczyłam SMSa Liama zrozumiałam. Mnie samą już nie raz ktoś rzucił, bo na swoje nieszczęście miałam taki charakter że załowałam każdego i łatwo było mnie wykorzystać. I łatwo zranić. Nigdy nie powiedziałam Rose że zanim ona zaczęła chodzić z Maxem on był moim chłopakiem. No ale trudno co było a nie jest sie nie pisze w rejestr. Tańczyłam bezładnie z Harrym i w pewnej chwili zadzwonił telefon. Ariel?! Wyrwałam się Hazzie i odebrałam
- Hej co tam?
- Siema Ruda możesz do mnie przyjść? jestem u Liama. - głos Ariel był dziwnie spięty.
- Ok zaraz będę. - i wyłączyłam się. Kiedy wchodziłam na schody prowadzące do pokoju Liama (który wyszedł 10 min przedtem) Harry dziwnie na mnie popatrzył. Takim wzrokiem co to mówił "Cholera jeszcze jeden? Myślałem że lubi Tommy'ego!" Rose ułowiła jeszcze mój szeroki uśmiech i zdziwiła się jeszcze bardziej. Wbiegłam do pokoju Liama.
-Ari?! Co jest?
- Nie nic! Liam nie łam się! Znajdziesz lepszą.Kotek spokojnie! - Liam płakał a ona go pocieszała!
- a ty czemu w takim grobowym nastroju, Appy? coś nie tak? -zapytała sie mnie
- Nie to z jego powodu. Bo ty zrozumiesz...Ja bardziej się przejmuje przyjaciółmi niz sobą. I...
- nie kończ, Rudzielcu! Rozumiem ja też tak mam. Po prostu jestem zbyt wrażliwa i przejmuje się za bardzo, jednocześnie mogę też być ostra i z pazurem w swoich sprawach...-Ariel wyraziła moje uczucia!
- Aha. Na co dzień jak ja, le przyjaciele nigdy ich nie zostwiam i może w końcu znalazłam moją SOULSISTER :*! - cmoknęłam ją w polik i teraz już miałam trzy naj BFF! podeszłam do liama i usiadłam mu na kolanach. pobawiłam się jego włosami i sama nie wiem jak delikatnie go pocałowałam. Ariel dyskretnie wyszła z pokoju po kolejnym namiętnym całusie.
Ariel
Zbiegłam na dół. Najwyrażniej Liam juz nie potrzebuje pocieszenia =) .
- To ty tam z nimi byłaś? - LOL mina Harry'ego zabijała!
- Noooo! Byłam ale chyba mnie już nie potrzebują.- uśmiechnęłam się chytrze
- JA PIERDZIELĘ! -Harry opadł na fotel i zamknął oczy.Wzyscy spojrzeli na mnie wzrokiem typu " I will kill you!"
-No o co chodzi?- zapytalam z bita z tropu i wtedy Rose na mnie naskoczyła....
Rose
Bylam na nią wkurzona co ona sobie wyobraza?! PRzeciez widac ze Harry jest w April nie zmiernie zakochany a ona jeszcze z niego szydzi.
-Ej wez sie ogarnij!! Nie widzisz ze on sie w niej niezmiernie zakochal??!!- krzyknełam
-April chyba ma prawo z kim bedzie chodzic- odpowiedziala nad wyraz uprzejmnie i spokojnie
-Ale zrozum ze nie musisz byc wredna w stosunku do niego !!
-Wez sie uspokoj mowie prawde!! Nie bedę dla nikogo miec taryfy ulgowej!
-Dobra dziewczyny przestancie ide sie przejsc- powiedział Harold i wyszedl
-Wiecie ja pojde z nim i sprobuje pogadac- powiedzial Lou i wyszedł. No to super wszystko sie spieprzyło.
-Dobra sorki moja wina-szepnela Ariel. Złapało mnie poczucie winy
-To ja przepraszam ze tak naskoczyłam. Przytulilam ją i usmiecchnelam sie
Harry
Nie no super!!! April na serio mi sie podoba...Kopnełem kamyk.Dlaczego jestem takim debilem? Hmmmmm moze dlatego ze upadłem na głowe zza duzo razy...Usłyszałem za soba kroki i zdałem sobie sprawę że mowiłem na głos.
- Kotek, ty jesteś zazdrosny o Liama? - spytał Lou przytulając mnie
- A co kurwa? Ty to nie byłeś jak Zayn się całował z Rose?
- Ej! Ja z nią chodzę! -potargał mi włosy
- A ja chcę chodzić z Nią... - powiedziałem smutno a Louis mnie mocniej przytulił
- Mam już doświadczenie w tych sprawach, będzie ok.- usmiechnął się
- Tak staruchu w jakimś filmie tak.... A poza tym tylko o 1 rok jestes starszy!
Ogólnie rzecz biorąc IMPRA NA MAXA! Wszyscy tańczą biegają, wrzeszczą i ...iii...iiii ... i się całują....Ok no dobra, nagle Ariel puściła wolnego i momentalnie odechciało mi sie tańczyć bo spojrzała na Hazzę i na mnie ale Harold zaprosił do tańca Ariel! Nareszcie chyba mu przeszło! Ale na drugim wolnym tańczył już ze mną. A innym głupim nie przyszło do głowy że ta domówka powinna być bez alkoholu! No i lekko podpici tańczyliśmy i oczywiście skończyło się całowaniem i to nie jakimś cmok-cmok tylko lizanie się przez pół minuty. I to przy śćanie.Z harrym i ze mną....
Mia Impra skonczyla sie piciem i calowaniem sie.MASAKRA ostatni raz tyle z nim pije zeby teraz slinic sie razem z Zaynem.Usiedlismy wszyscy napici na niewygodnej kanapie, zasnelismy w oka mngnieniu a jeszcze przed tym robilismy dziwne rzeczy..... Obudzilam sie rano, głowa mi pękała z bolu.
-Jezus co sie stało?-Zapytałam zmeczonym i obolałym głosem.Spojrzalam na pozostałych: Liam i Niall lezeli przytuleni do siebie,Louis i Rose na kanapie lezeli w pozycji embrionalnej, Ariel ktora o dziwo była bez koszulki byla przykryta jakims kocem, April miałą mokre włosy a Harry mial proste wlosy.Zayn tez sie obudził i zaczal razem ze mną piszczec i krzyczec na widok Harrego.
- Ale o co cho.. JA PITOLĘ?!! Kto to zrobił?!-wrzasnął Harry. Wtedy z łazienki wyszła April. Była juz umyta i przebrana
.- Ekhm, Ludzie wiecie gdzie moja prostownica, bo chyba wczoraj robiłam komus fryzurę i ..JA PITOLĘ!!!! Harold co z tobą? - zrobiła wielkie oczy
- To ty ! - Harry się na nia wściekle rzucił i juz prawie ja wywrócił, ale w ostatniej chwili odsunał się i nakrył kocem Ariel.
- Zboczeńcu!!!- Rose,April i ja szybko przykryłyśmy ją kordłą. Podeszłam do szafy i się przebrałam.
- Wiecie jest taka ludowa mądrość: KAC MORDERCA NIE MA SERCA! - wrzasnął Logan wpadajac do pokoju z butelką wody. - Logan ja więcej nie piję! -zastrzegłam szybko.
- Wyluzuj to woda! - uśmiechnął się.
-No o co chodzi?- zapytalam z bita z tropu i wtedy Rose na mnie naskoczyła....
Rose
Bylam na nią wkurzona co ona sobie wyobraza?! PRzeciez widac ze Harry jest w April nie zmiernie zakochany a ona jeszcze z niego szydzi.
-Ej wez sie ogarnij!! Nie widzisz ze on sie w niej niezmiernie zakochal??!!- krzyknełam
-April chyba ma prawo z kim bedzie chodzic- odpowiedziala nad wyraz uprzejmnie i spokojnie
-Ale zrozum ze nie musisz byc wredna w stosunku do niego !!
-Wez sie uspokoj mowie prawde!! Nie bedę dla nikogo miec taryfy ulgowej!
-Dobra dziewczyny przestancie ide sie przejsc- powiedział Harold i wyszedl
-Wiecie ja pojde z nim i sprobuje pogadac- powiedzial Lou i wyszedł. No to super wszystko sie spieprzyło.
-Dobra sorki moja wina-szepnela Ariel. Złapało mnie poczucie winy
-To ja przepraszam ze tak naskoczyłam. Przytulilam ją i usmiecchnelam sie
Harry
Nie no super!!! April na serio mi sie podoba...Kopnełem kamyk.Dlaczego jestem takim debilem? Hmmmmm moze dlatego ze upadłem na głowe zza duzo razy...Usłyszałem za soba kroki i zdałem sobie sprawę że mowiłem na głos.
- Kotek, ty jesteś zazdrosny o Liama? - spytał Lou przytulając mnie
- A co kurwa? Ty to nie byłeś jak Zayn się całował z Rose?
- Ej! Ja z nią chodzę! -potargał mi włosy
- A ja chcę chodzić z Nią... - powiedziałem smutno a Louis mnie mocniej przytulił
- Mam już doświadczenie w tych sprawach, będzie ok.- usmiechnął się
- Tak staruchu w jakimś filmie tak.... A poza tym tylko o 1 rok jestes starszy!
W tym samym czasie
April
Oderwałam się od Liama zaczerwieniona.Ale on ..
- Nie martw się, ja chciałem tylko pocieszenia, wspaniale jest mieć takich przyjaciół!- powiedział Liam. Odetchnęłam z ulgą.
- Fajnie to słyszeć! - i jeszcze az go cmoknęłam i wyszłam z pokoju. Stanęłam na tarasie i patrzyłam w błekit nieba. Ktoś wszedł do domu, ale ja nie chcialam wiedzieć kto. Zamknęlam oczy i zaczęłam
śpiewać piosenkę o......Zresztą o kimś tam.
.I don’t think that passenger seat
Has ever looked this good to me
He tells me about his night
And I count the colors in his eyes
He’ll never fall in love he swears
As he runs his fingers through his hair
I’m laughing cause I hope he's wrong
I don't think it ever crossed his mind
He tells a joke I fake a smile
That I know all his favorite songs
And..
[chorus:]
I could tell you his favorite color's red
He loves to argue, born on the first of Feb
His sister's beautiful, he has his father’s eyes
And if you asked me if I love him,
I’d lie
He looks around the room
Innocently overlooks the truth
Shouldn’t a light go on?
Doesn’t he know that I’ve had him memorized for so long?
He sees everything black and white
Never let nobody see him cry
I don’t let nobody see me wishing he was mine
[chorus]
He stands there then walks away
My god if I could only say
I’m holding every breath for you...
He’d never tell you but he can play guitar
I think he can see through everything
But my heart
First thought when I wake up is
My god he’s beautiful
So I put on my make up
And pray for a miracle
Yes I could tell you his favorite color's red
He loves to argue oh and have a curly hair
His sisters beautiful he has his father’s eyes
And if you asked me if I love him
If you asked me if I love him
I’d lie
Dlaczego mnie to też musiało dopaść?! Nawet zmieniłam takst tak że by był o nim.Fuck! Ale zaraz mielismy zrobic jamprezkę więc wyciągnęłam laski na zakupy. No i tak
Sukienka Mii: Rose:
A moje ciuchy, cóż nie chciałam by w tańcu znów mi się sukienka podwinęła:
Ogólnie rzecz biorąc IMPRA NA MAXA! Wszyscy tańczą biegają, wrzeszczą i ...iii...iiii ... i się całują....Ok no dobra, nagle Ariel puściła wolnego i momentalnie odechciało mi sie tańczyć bo spojrzała na Hazzę i na mnie ale Harold zaprosił do tańca Ariel! Nareszcie chyba mu przeszło! Ale na drugim wolnym tańczył już ze mną. A innym głupim nie przyszło do głowy że ta domówka powinna być bez alkoholu! No i lekko podpici tańczyliśmy i oczywiście skończyło się całowaniem i to nie jakimś cmok-cmok tylko lizanie się przez pół minuty. I to przy śćanie.Z harrym i ze mną....Mia Impra skonczyla sie piciem i calowaniem sie.MASAKRA ostatni raz tyle z nim pije zeby teraz slinic sie razem z Zaynem.Usiedlismy wszyscy napici na niewygodnej kanapie, zasnelismy w oka mngnieniu a jeszcze przed tym robilismy dziwne rzeczy..... Obudzilam sie rano, głowa mi pękała z bolu.
-Jezus co sie stało?-Zapytałam zmeczonym i obolałym głosem.Spojrzalam na pozostałych: Liam i Niall lezeli przytuleni do siebie,Louis i Rose na kanapie lezeli w pozycji embrionalnej, Ariel ktora o dziwo była bez koszulki byla przykryta jakims kocem, April miałą mokre włosy a Harry mial proste wlosy.Zayn tez sie obudził i zaczal razem ze mną piszczec i krzyczec na widok Harrego.
- Ale o co cho.. JA PITOLĘ?!! Kto to zrobił?!-wrzasnął Harry. Wtedy z łazienki wyszła April. Była juz umyta i przebrana
.- Ekhm, Ludzie wiecie gdzie moja prostownica, bo chyba wczoraj robiłam komus fryzurę i ..JA PITOLĘ!!!! Harold co z tobą? - zrobiła wielkie oczy
- To ty ! - Harry się na nia wściekle rzucił i juz prawie ja wywrócił, ale w ostatniej chwili odsunał się i nakrył kocem Ariel.
- Zboczeńcu!!!- Rose,April i ja szybko przykryłyśmy ją kordłą. Podeszłam do szafy i się przebrałam.
- Wiecie jest taka ludowa mądrość: KAC MORDERCA NIE MA SERCA! - wrzasnął Logan wpadajac do pokoju z butelką wody. - Logan ja więcej nie piję! -zastrzegłam szybko.
- Wyluzuj to woda! - uśmiechnął się.
Rose
- OOO to ty Logan ! - miałam banana n twarzy.
- co tam Chlejąca Królewno? - cmoknął mnie w polik.- To dla ciebie - dal mi ananasa!
- A ty wiesz ze jak zaraz mnie nie puscisz ci przypiernicze?- bo w tym momencie mnie mocno przytulil
- A ty wiesz że mam to w dupie ? - i nadal mnie tulił a ja już nie miałam siły się sprzeczać
-KOKO KOKO EURO SPOKO PIŁA LECI HEN.., Co tu robisz Logan? - Louis sie obudzil
- Leczę z kaca. - mruknął
- To mnie wylecz! - i Lou rzucił sie na niego.
- To mnie wylecz! - i Lou rzucił sie na niego.
- OK ok wylecze! - i zaczął mu lać w morde sokiem z pomidorów.
- Jesteś moim bogiem! - wrzasnął Lou i wybiegł do kuchni
- O nie!!! Zje wszystkie zimowe zapasy !!!- Niall pobiegł za nim
- Nialler mamy środek lata! - krzyknęłam za nim
- Hmm! Ej co się t działo w nocy? - zapytała April gdy szyscy mniej więcej ubrani i ogarnieci usiedli w salonie.
- PARTY HARD !! - krzyknął Zayn
- Sądze że było ostro. - mruknąl pod nosem Harry patrząc na April.
- Chyba ktoś zjadł moje skarpety, ale niewazne! - powiedział Liam
- Wiecie może jednak obejrzymy film który nagrałem. - logan dopiero teraz się odezwal
FILM ( narracja trzecioosobowa)
~Rose i Lou siedzieli i całowali sie na kanapie i nie wygladala ze szybką skonczą! April i Harry poszli nie zlocznie do łazienki a Ariel poszla za nimi.Całowali sie w wannie do ktorej ktos nalal wody do pasa.Gdy wyszli April zaczela prostowac mu wlosy gdzie on sie nie sprzeciwial tylko nadal ją goraco całował.Ariel wrocila i wpadł na nią Niall niosl alkochol na głowie i w rece i jak to bywa wpadl na nią.Miala calą koszulke mokrą i pospieszne ją zdjeła. Mia weszła na stoł i właczyła karaoke ''spiewając'' piosenke chlopakow : Up all night. Zayn zepchnął ja ze stołu i zaczał sam spiewac.Lou gdy skonczył sie całowac podchodzil do wszystkich klepiąc ich poglowie oraz spiewając Evryday i see my dream.~
-Nigdy z wami wiecej nie pije!-krzyknelam upadając na kanape.-A tak wogole to jak ty sie tu znalazłes??-zapytala Ariel swojego brata.-Miałem zobaczyc jak sie bawisz zostałem na dłuzej.... Nie no przyznam sie nie moglem przestac sie smiac i nagrałem was.-No wiesz..... jestes okroppny- zasmiała sie slodko Mia a Zayn popatrzył sie na nią krzywym i niezgodnym zwrokiem.Postanowilam nie słuchac o czym gadają i pozbyc sie jakos tego bolu glowy.
-Zaraz oszaleje!- krzyknelam i przytulilam sie do pierwszej lepszej osoby ktorą okazał sie Liam, pogłaskał mnie po glowie.
-Co sie stało?
-Głowa mnie boli
-Co sie stało?
-Głowa mnie boli
-Masz wode i lod potem cos wykombinujemy na Kaca a tak pozatym mnie tez boli glowa- powiedzial malo zaintersowany Zayn. Wstałam i zachwiałam sie.
-Moze jeszcze odpocznij- zaproponowal Liam a Niall pokiwal mu głową
-Wiecie pojde do pokoju i jeszczze sie przespie.Gdy kładlam sie w lozku właczylam piosenke i ulozylam sie do snu.
Jesli sie podoba zostawiac komentarze..... :D
-Moze jeszcze odpocznij- zaproponowal Liam a Niall pokiwal mu głową
-Wiecie pojde do pokoju i jeszczze sie przespie.Gdy kładlam sie w lozku właczylam piosenke i ulozylam sie do snu.
Jesli sie podoba zostawiac komentarze..... :D
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




































