April
Obudzilam sie i odrazu zobaczyłam usmiechnietą twarz Mii.-Co tam skarbie?- zapytalam sennie.Ona dalej sie usmiechała i zaczela mnie ciagnac do sasiednego pokoju.
-No o co chodzi?
W pokoju siedziala moja mama i moj ojciec.Rzucilam im sie w ramiona.Jak ja ich dawno nie widzilam!
-Co wy tu robicie?!
-Przyjechalismy w odwiedziny skarbie- powiedziala mama.Poszlam na gore ubrac sie w :
I zeszłam na doł czekajac na rodzicow.Wybralismy sie na spacer po londyskim parku....
Mia
-I poszli do parku....
-To super!Ej hazza powinienes poznac rodzicow swojej laski!- krzyknal Logan. Logan był upierdliwy,arogancki i bezszczelny ale za to przystojny. Rose go nienawidzila ale reszzta przyjaciol plus ja nawet go polubielismy.
-To nie jest zly pomysl- powiedzial Zayn usmiechając sie do mnie. Minał miesiac a nawet wiecej od kiedy zerwalismy a ja nadal go kocham!
-Czy ja wiem.....Mia ? - zwrocila sie do mnie Rose, tak rodzice April ...Kochali swoją corke nad zycie ale chlopakow trzymali od niej zdaleka.Zasmiałam sie a Rose pokiwala głową i poszła po napoj.Logan przeczesał wlosy i wyszedl za nią.Wrocilismy do rozmowy a Lou patrzyl sie na drzwi od kuchni...
Rose
-Boze czy w tym domu nie ma nic do picia?- odwrocilam sie a Logan wylal na mnie wode w szklance.
-Tooo... bbbylo dla cie ciebie..-zajakał sie
-Idiota- mruknełam ale ten kasanowa zlapal mnie za pas
-Pusc mnie
-oj kotek nie denerwuj sie ! -powiedział nonszalancko
-pusc mnie- powtorzyłam nieco głosniej
-No skarbie! La mia principessa, il mio amore, il mio angelo, la mia luce, le tue labbra sono come le ciliegie, che vuole solo baciarti! Ma questo è solo un sogno ....-mowił cos do mnie po wlosku co potem sprawdze na tłumaczu.
-Ty umiesz po wlosku?
-Tak od dziecka sie uczylem..
-Zostaw ją Logan!- powiedzial Lou. Logan mnie puscil i poszlam z Lou do salonu niepewna wlasnych uczuc...
Logan
Ta blondyna coraz bardziej mnie pociaga....
April
Po rodzinnym spacerze i udaniu sie do fast food z rodzicami byłam wykonczona wpadłam do pokoju.Po nie jakis juz 5 minutach ktosiek zapukal do drzwi.
-Halo?- krzyknełam do drzwi. Wszedł Harry z smutna minką.
-Co jest skarbie?- pocałowałam go i mocno usciskałam. W jego objeciach czułąm sie jak bogini., mogłabym tak sie do niego przytulac i całowac do konca zycia,
-Jak tam twoi rodzice?- zapytal bo dlugiej ciszy ktora ani mi ani mu nie przeszkadzały.
-Normalnie a co?- i odrazu zrozumiałam Rose i Mia
-Co ci znowu nagadały dziewczyny?
-Nic tylko Zayn powiedzial zebym sie z twoimi rodzicami zaprzyjaznil a Rose i Mia popatrzyły sie na siebie znaczaco i zasmiały.i i i ...
-I co?
- I chce ich poznac!
-Sam tego chciales pocałowalam go i spedzilismy ze soba dlugie godziny .....
Niall
Jedzenie,jedzenie...
-Niall!?- krzyczał Liam z salonu dziewczyn.
-Co???!
-Chodz tutaj szybko i nie szukaj ludziom po lodowkach!Musisz schudnac! Od dzisiaj nie jesz nic poza : Sniadaniem,Obiadem i Kolacją!
-No ale Liam a podwieczorek?
-Najwyzej co tydzien deser!
Gdy w nocy obudzil mnie niespokojny sen , zeszlem na dol do kuchni cos zjesc zeby tylko Liam nie widział. Czym on sie tak przejmuje nie jestem przeciez gruby! W salonie spal Zayn cichutko jak mysza (glodna na dodatek!). Liam w jego chory plan zaangazowel wszystkich włacznie z naszymi fanami.Fani wysylają mi przyzady do cwiczen do ktorych Liam kaze mi codziennie cwiczyc. Doszlem do lodowki ale jej za cholere nie mogłem otworzyc. Gdy nagle spadła jakas kartka na mojego bose stopy.
Drogi niallu!Wiem ze jestes glodny ale nic nie bedziesz jadl oprocz oczywiscie sniadania i obiadu i kolacji! Pamietaj codziennie cwiczenia! :D pamietaj wszyscy jestesmy z tobą w tych trudnych dla cb chwilach: Liam,April,Rose,Zayn,Mia,Louis,Logan,Ariel,i fani! Dobranoc!!!
Zrezygnowanu poszlem spowrotem spac.Myslalem o mojej kochanej dziewczynie,przyjaciolach i fanom Zadałem sobie pytanie: Czy ja na to zasluguje?
Haloooooooooooo to moj rozdzial po dluzszej przerwie!Zeby byl kolejny rozdzial przynajmnie 5 komentow :) pisac rowniez na moje gg 32735996 jesli macie pomysly do bloga! Kocham was nastepny rozdzial jak najszybciej bedzie jesli beda szybko komenenty wiec to wszystko zalezy od was kochani BRANOC

Czyli dupa XD
OdpowiedzUsuńświetny :) x
OdpowiedzUsuńb. dobrze jest ;d czekam nn
OdpowiedzUsuńHahaha :D Niallerku żarcia dziś nie będzie ! :D
OdpowiedzUsuńSuper, że wróciłaś :)
Czekam na nowe rozdziały : )
P.S. Mogłabyś mnie powiadamiać o nowych rozdziałach ? :)
I wpadnij i skomentuj mojego bloga:
http://viva-la-vida-sin-fronteras.blogspot.com/
Liczę na rewanż ^^
[SPAM]Devon Craft miał cudowne życie. Nie cierpiał na brak pieniędzy, a piękna żona i dwoje beztroskich dzieci nie pozwalali mu się nudzić. Wszystko to rozsypało się, gdy po kłótni z Vanessą zapragnął wyjechać za miasto, odprężyć się i rozładować emocje. Utknął na bocznej drodze, na której czaiło się zło. Chowało się za krzakami czekając na kolejną ofiarę. W walce z nim stracił najcenniejszą rzecz, jaką posiadał – Duszę.
OdpowiedzUsuńZapraszam na godzina-potepionych.blogspot.com