wtorek, 17 kwietnia 2012

Chapter 5:Ta znaleźli się przyjaciele......

                                                                         ***
                                                                   April
 Wstałam chyba lewa nogą.Gdy szłam do łazienki  nie fortunnie sie potknelam.Pech.....

Umyłam sie i szybko ubrałam w:
Zeszłam na doł  gdzie czekała na mnie spora klotnia.
-Dlaczego mi nie powiedziałyscie??!-krzyczela Rose
-Bo nie chciałysmy!-odpyskowala Mia

-ile mnie tutaj nie bylo?-spytalam drapiac sie po głowie
-Co mnie to obchodzi??! Dlaczego mi nie pwowiedzialyscie??-krzyczała na dal

-Ale kuzwa o czym?!-w koncu i ja zaczelam niestety krzyczec-A o tym ze przyjechał Max!!!!-gdy to krzykneła rozplakala sie.Podbiegłysmy do niej z Mia i zaraz ja przytulałysmy.
-No bo ten debil gdy ja by byłam z z zaynem w sklepie podszedł do do nas i pocałowal mnie i po po potem ja go wyzywalam od skonczonych idio idiotow-i zalana lzami dalej kontynuowala-I potem wybieglam i Zayn mnie pocałowal i przytulił!-wypalila.Widzialam jak Mii twarz zmienia kolor na purpurowy a potem na normalny.

-Ze co prosze?-zapytala Mia szeptem-Pocalował cie....?-zapytała i upadla ciezko na sofe.

                                                                        ***

                                                                        Mia
Upadłam ciezko na sofe.Ten facet ją pocalowal!Mialam ochote sie rozpłakac i pewnie to bym zrobila gdyby nie April.Mialam ochote zabic i Rose i Zayna! ale przez to  przypomniałam sobie o Justinie!! znowu!! podeszła april.
- kotek mia kochanie co sie stało?-
-w sumie? chyba po prostu wróce do LA.mam juz bilet.-
-to ja jade z tobą, mam tam do załatwienia pewna sprawę,-
-która nazywa się Tommy! - wpadłam jej w słowo i obie zaczęłyśmy się śmiać. Humor mi się poprawił.
- Appy my wiemy że go kochasz !-
nie zauważyłam że chwilę temu do pokoju wszedł Harry
- ty go.....-cały zesztywniał i zacząl się trząśćć-
-to do niego ciągle piszesz, tak ? i ty pozwoliłaś żebym cie pocałował??!!- popatrzył nieprzytomnym ale złym wzrokiem na moja przyjaciółkę. wstałam i szybko wyszłam z pokoju.




April

- zaraz !! to ty mnie pocałowałeś ! o nic cię nie prosiłam! -Krzyknelam na durnego loka
 -ale skoro go kochasz to..-przerwałam mu 

-to nie twój interes !! moge sobie kochać kogo chcę!!-Bylam ostro i niewybaczalnie wkurzona
-nie wiesz co jest moim interesem!-Nagle loczek krzyknał 
- to po cholere mnie całujesz jak nie chcesz ze mną być !!!
- nic takiego nie powiedziałem!! -
to trzeba mnie było całowac ?! ja taka nie jestem dla mnie taki pocałunek coś znaczy !!! -
no widać że nie skoro tak mówisz !! -
Tommy'ego kocham od dwóch lat !!! to jakby się tak szybko nie zmieni!!
-gdyby cos to dla ciebie znaczyło to byś coś powiedziała !!!
-nigdy ze mna nie gadałeś !!! od razu sobie poszedłeś !!! normalny facet jak mu się ktoś podoba to to mówi!!
- a jak nie mówi to co!! 
- to ma gówno a nie dziewczynę!!!!
-a kto powiedział że chce!!
-przed sekundą twierdziłeś że nikt nie powiedział że nie chcesz!!-juz otwierał usta żeby znów krzyczeć ale ja przestełam
- wiesz co ? to nie ma sensu. po prostu nie wchodźmy sobie w drogę i dajmy spokój.- wyszlam na dwór ale w drzwiach sie odwróciłam i jeszcze powiedzialam - myslałam że ci na mnie zależy....Najwyraźniej myliłam się....





Rose

Harry padł na fotel i jebnął się w twarz ręką
-jaka ze mnie pieprzona ciota! Gapić się moge całymi dniami! Całować też kurwa i pierdolić o miłości! A jak znajde dziewczynę w której się kurwa naprawde zakocham to od byle czego zaraz dre na nia ryja i doprowadzam ją do łez!!! ale ze mnie skurwisyn!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
- Harry!! opanuj język i przestań się dzrzeć!!- wrzasnęłam ale kiedy zobaczyłam łzy ściekające mu po twarzy- Wiesz ona cie kocha ale o nim nie zapomni.Obiecaj mi ze sie nie podasz-  Popatrzył sie na mnie załzawionymi oczami i lekko pokiwal głowa. Poszłam do pokoju i przebrałam się w 
 zeszłam do Zayna.
-hej -na przywitanie mnie cmoknął  
-cześć! słuchaj zayn teraz będziesz na mnie wściekły ale..-nie moglam dokonczyc gdyz mi przerwal 
- ale nie będziasz ze mna bo znamy sie z krótko a poza tym nie wiesz czy mnie lubisz i nie chcesz mi robić nadzieji? spoko rozumiem, zresztą też muszę to przemyśleć, a na razie bedziemy przyjaciołmi. - wow łatwiej to było powiedziac niz myślałam ! - zaczęłam się śmiać - chodź geniuszu  pojdziemy na pizzę!-I poszlismy do pizzeri.



Mia

super! rose całuje się z Zaynem, April kłuci się z Hazzą, a ja poszłam do Nialla
-hej co tam żarłoku ?-zapytałam miejac  nadzieje ze on poprawi mi chumorek.
-Siemka mala-powiedzial smiejac sie przyjaznie
-Slyszales co sie tam dzieje?-spytalam a on pokrecil glowa na tak
-Wiecie ze jak sie ludzie kłocą ne zauwazają innych?-spytal z slicznym i slodkim usmiechem
-Sorry nie obraz sie ale cie nie zauwazylam-i usmiechnelam sie.Usiadlam koo niego i zapomnialam o bozym swiecie.

                                                                        April
Poszłam z placzem na gore i spojrzalam na moj telefon.Wiadomosc od Tommy'ego

~April nie uwiezysz mam dziewczyne!!~Coz cieszyłam sie z jego szczescia...

Nie zauwazyłam ze placze dopoki ktos nie podał mi chusteczki,ktosiem okazal sie Harry.
-Musze cie przeprosic ze tak na cb naskoczylem i...-przerwal i zobaczył sms-Przykro mi...-powiedzial i usiadl kolo mnie.
-Nie masz za co...Tez cie przepraszam-mocno sie do niego przytuliłam.Szczerze nie wiedzialam co to było ale musialam go pocalowac.Wpiełam sie w jego wargi.Jego usta była najpierw znieruchomione a nastepnie namietnie i rozkoszne a pies sie nam przygladal.
                                                                       Rose

Usiadłam przy stoliku a Zayn poszedl zamowic pizze z 3 serami.Troche juz na niego czekalam i nagle zadzwonił moj telefon.


-Halo?-zapytałam gdyz nie mialam zapisanego owego numeru
-Hej Rose tutaj Louis mozesz .... gdzies wyskoczyc?-zapytal.Dobra okej i co mu powiem???
-E Louis bo ja jestem w pizzeri..z Zaynem jutro sie spotkamy ok?-zapytalam  czekajac na odpowiedz
-Jasne musze leciec baw sie dobrze pa-powiedzial zaskakujaca wesolo i wyłaczyl sie 


TERAZ POZA BLOGIEM 
dla wszystkich czytających pojawi sie coś czego nie było.....
perspektywa......


Louis


odłożyłem słuchawkę.Ona wyszła gdzies i mi to powiedziała !! jest szczera i chyba trochę bardziej śmiała. nie wiem czy to dobrze bo chyba na serio zaczynam ja lubić. no bo tego ja nie lubie bbardzo nieśmiałych lasek. a ona była niesmiała ale teraz juz nie jest!! i co ja mam zrobić! juz wiem !!!! tututu!!! pogadam z harrym!!
- hej Hazziątko co tam? - wyszczerzyłem sie do kumpla
- a nic- odpowiedział szybko chowając telefon, teraz mnie olśniło że on chyba był u april! wyrwałem mu telefon a tam sms o tresci: 


                                                                  
-Harry czy ja o czyms nie wiem?-spytalem drazniac kumpla
-Nic co bys chcial wiedziec-powiedział z 'bananem' na twarzy
-No jak tam chcesz...posłuchaj mnie mam sprawe do ciebie,....-powiedziałem spuszczajc zwrok

-No dajesz-powiedzial  profesorkim tonem
-Chodzi o Rose,bo ona chyba mis ie podoba-zobaczyłem czyjies smiechy i szybko sie odwrociłem stala tam.....

Jesli sie podobało pisac komenty!

3 komentarze:

  1. Super ^^

    Zapraszam do mnie ;) miło będzie jeśli zostawisz komentarz :D hahahah :P nie no nie musisz xdd http://music-is-my-life-forever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Genialne i jeszcze z ta koncowka: d czekam na neta; * <333

    OdpowiedzUsuń