sobota, 28 kwietnia 2012

Rozdzial 8 - Kiss

                                                                                 Rose
Przytulilam sie do hazzy i niezwrocilam uwagi na idacych: April,Nialla,Liama,Zayna,Louisa i Mie.
-UUUU-zapiszczal Liam a Zayn zaczął się śmiać jak szaleniec.A April ... April jakby skamieniała i stanęła w miejscu . po chwili się odwróciła i odbiegła w drugą stronę.
- April stój!- wrzasnęłam bo prawie się władowała pod jakies auto.Nawet się nie odwrociła.
 - Harry, ja musze za nia iśc.... i na razie zatrzymaj to. - oddałam mu pierścionek.
- Ale NA RAZIE. - i pobiegłam za april.



April
Taka z niej przyjaciółka?! Ledwo zaczęła kręcić z Louisem i już z Harrym!! Zaraz... to ja sie okazałam świnią, ale...Jak ją zobaczyłam ze Stylesem to coś sie we mnie wściekło i to tak jakbym ją miała rozszarpać! Ja byłam zardrosna!! O fuck ale jestem płytka! No nic odbiegłam tak szybko jak sie dało i wpadłam do domu. Jak furia przebiegłam do pokoju i wbiegłam do łazienki. stanęłam nad umywalka i spojrzałam sobie głęboko w oczy.Pierwsza myśl jaka mi przyszła do głowy to że Harry ma piękne oczy. I takie słodkie loczki.I taki miły uśmiech. I jeszcze..-potrzasnęłam głową. Aż niedowiary ! Ja się w nim .....Zako ...zakoch ...ZAKOCHAŁAM!!! No tylko tego mi było trzeba. Miłości do idola nastolatek. I jednocześnie zauroczenia do jego gitarzysty, bo jak się okazało Louis zaangażował Tommy'ego do zespołu! Najpierw zjechałam gościa którego teraz kocham. No i Rose... a jak ona też go kocha to co? Zaczęłam płakać, ryczałam a łzy plamiły mi czarnym tuszem (make-up!) ciuchy i zalewały zlew. Spojrzałam w lustro i powiedziałam na głos
-Gdybym mogła cofnac czas to nigdy nie zrobiła bym tego Harry'emu ani Rose. I mam nadzieje że będą razem szczęśliwi i trudno najlepiej by było żebym się zabiła bo inaczej oni się dowiedza o moich uczuciach.
Nagle znów spojrzałam w lustro i zobaczyłam Rose która wszystko słyszała
-Jesteś idiotką! Jesli zamierzałaś się pociąć przeze... nas!- I ona wybiegła na dwor.Pobieglam za nią.Dobiegłysmy az Do chłopakow, Rose usadla koło Hazzy i kolo Louisa nie patrzac sie na mnie.

-Rose przepraszam ...- szepnelam,przyłączyl sie do nas Tommy
-O co chodzi mala Rose sie obrazila?- zapytal sie szyderczo Rose podniosła glowe i podeszła do niego
-To twoja wina !!! Wszystko!! Nienawidze cie- popchala go, on ja złapal i popchna na lawke naprawde mocno bo az zawyla z bolu
-Ej uspokoj sie!-W jej obronie Staneli: Louis,Harry,Liam,Niall,Mia tylko ja nie wiedzialam co zrobic.
-Ok spokojnie przeciez nie chcemy zeby Rose sie popłakala- Kucnał kolo niej i szepnal cos do ucha.

Ta rozszerzyla oczy i dala mu w twarz.Zayn i Liam w dobrym momencie wkroczyli i powstrzymali go.Z niezadowolona miną odszedl rzucając pod nosem jakimis przeklenstwami.


                                                                           Louis
Byłem w mocnym szoku gdy ich zobaczylem razem przytulonych.Bylo mi smutno ale przerwal to gniew wywolany Tommym ,naprawde fajny by z niego gosc i zajebiscie grał na gitarze ale zeby tak potaktowac Rose ...moją Rose.Siedziałem kolo niej.
-No wez sie nie fochaj....-powiedziala lekko Rose
-Będę

-Bede plakac-kusila los odwrocilem sie a nasze usta sie spotkaly


-UUUU Hazza Rose cie chyba zdradza -Powiedzial wesoło Horan.Rose wstala zabrała ze sobą Mie i Harrego, i poszla w dal nie ogladają sie za siebie.
                                                                      Mia
Rose mnie pociagnela za rekę i poszlismy razem z Hazzą do restauracji, blisko naszej ulicy.Zmachalam sie lekko bo jednak park jest daleko, a Rose baaardzo szybko szła.-Boze Rose zwolnij-sapal Harry lecz ona szla nadal szukając wolnego miejsca.Usiadla i zaczela dygotac, podeszłam do niej z Harrym i spokojnie usiedlismy koło niej.
-O co chodzi Rose?-zapytal zaniepokojony harry
-Ty sie jeszcze pytasz...?

-Powiedz dlaczego ucieklas-wtracilam sie szybko
-No bo najpierw jakis kolo pytal sie o April i mnie pocałował- rozszerzyłam ale nie przerwałam jej
-Ja go odgonilem dlatego mnie przytuliłas-Rose kiwała głowa

-No wlasnie April sie na mnie wsciekla chociaz twierdzi ze sie w nim nie buja ale do rzeczy pokłocilam sie z nią i nazwałam ją idiotka poniewaz.....-Harry na imię April zaczał sie szczerzyc- no nie wazne i ja znowu przyszłam do was.Usiadłam itd. zobaczylam ze Lou sie na mnie focha i zaczełam sie droczyc , chciałam go cmoknac w polika a ten sie niespodziewanie odwrocil...
Popatrzylam na okna gdy kelnerka podeszła do nas pytając sie czy cos chcemy.

-Ja poprosze kawe mrozoną-powiedzialam bo musialam zając czyms swoje usta.
-Przepraszam za brata- odezwała sie jakas ''ruda'' dziewczyna stojąca nad nami
-Ten debil to twoj brat?-spytala Rose
-No tak niestety...
-Jak masz na imie?-spytal Harry

-Ariel Dass, a wy?
-Mam na imię Rose Lewias
-Mia Derr miło mi.
-Harry Styles- wszystkie dziewczyny w koło zamurowało.
-Idiota - szepnela Rose. Nagle razem z Ariel zaczelismy zwiewac az do parku spowrotem do wszystkich. Takiego obrotu spraw Rose sie niespodziewala. Była smutna i przygniebiona ale starała sie nie płakac. April odrazu cos wyczulo i polozyla jej ręke na ramieniu ta ztrzepnela ją i usiadła na ziemi przed lawką.

Na ziemi usiasc nie chcialam a na ławce wszystkie miejsca byly zajęte wiec musiałam stac.Zayn widzac ze sie rozgladam za wolnym miejscem powiedział:
-Chodz usiadz na kolanach- usiadłam bo po biegu nogi mi juz odpadały.
-Jestem Ariel- przedstawila sie sama bo kompletnie o niej zapomnielismy.
Wszyscy sie przywitali i zabrakło nam tematow do gadania. Wszyscy byli cicho ale i tak zapragnelam ich troche poobserwowac jaka napieta jest sytuacja.April gapila sie to na Harrego to na Rose. Rose za to sie patrzyla gdzies daleko zapwne o czyms myslac. Louis gapil sie na nią.Harry za to na Nialla,ktory gapil sie na Ariel.Zayn jak ja gapil sie na wszystkich. Liam .....wlasnie a Liam siedział cicho patrzac na komorke.Ciszy nikt nie przerywał az stała sie za ciezka wiec w koncu sie odezwałam:

-I co teraz bedziemy siedziec tak cicho?- Nie mogłam na to pozwolic 
-April i Rose nie obrazajcie sie na siebie bo nie ma o co....- spojrzaly sobie w oczy ale sie nie odezwaly
-Harry, April zdecydujcie sie czy jestescie przyjaciolmi czy kims wiecej

-Rose , Louis pocałowaliscie sie i prosba jak do hazzy i April.
- A za przeproszeniem możecie się łaskawie odpierdolić od mojego życia prywatnego? - April nagle niespodziewanie wybuchła. To było do niej niepodobne i zachowywała się tylko wtedy kiedy jej na kimś naprawdę zależało
- Właśnie przeżyłam najgorsze 24 godziny mojego życia a wy mi tu pierzycie o tej zasranej miłości!

-Co was to obchodzi czy z kimś chodzę? - Rose tez się wściekła. Kurcze co się dzieje?! Nagle dziewczyny powiedziały jednocześnie
- Nawet jeśli go lubię, a nie przeczę ze tak to...FUCK! - wszyscy na nie spojrzeli ze zdziwieniem. Harry zleciał z ławki.A one Zrobiły FACEPALM i się przytuliły
- Ja pierdziele..-szepnęła Rose
- ..to były najgorsze godziny bez ciebie. -dokończyła Ap

- Ok powiedziałam że cie lubię- zaczęła April zwracajac się do Hazzy - ale mimo wszystko cokolwiek teraz zrobisz przepraszam i naprawdę nie chcę stracić tego pieknego uczucia jakim jest przyjażń. Ta z tobą jest bardzo dla mnie ważna i nie moge ci obiecać że nigdy w życiu cię nie pieprzne w twoją słodka facjate ale ...-Harry podszedł i poprostu ją przytulił, chyba tego potrzebowała bo nie była juz taka roztrzęsiona i nawet cmokła go w polik.
- Louis a może...ZWIEWAMY! - nagle wrzasnał Niall i odbiegli w stronę parku.
- Idiota - zaopiniowała autorytatywnie Ariel.
- Jestes kochana! - podeszła do niej ap i cmokneła ją w polik -boże jak ja lubie takie fajne dałny jak ty!
- EEJ! - wrzasnęli Harry, Rose, Liam, Zayn
 - Was też kocham!- szybko zapewniła ap ze strachem w oczach.Liam nagle ja do siebie przyciągnął i pokazał jej swojego sms'a. Momentalnie przytuliła go a ja i pozostali gapilismy sie na nich w milczeniu.Zayn podszedł do mnie i otoczyl mnie ramieniem.

                                                             
                                                                         April

-Tak mi przykro-szepnelam - wszystko bedzie dobrze....- cmoknelam go w brode i koło ust.
-O boze przykro mi...-podjela temat Mia 
-Nie bede cie wkurzac takimi tekstami-Rose poklepala go po ramieniu i odeszła od nas.
-Stary przykro mi-powiedzieli jednoczesnie Harry i Zayn.
-Wiecie idę sie przejsc..SAM-i Liam nas upuscił.Usiadlam na skraju lawki.Tak po dluszym zastanowieniu usiadlam twarza do slonca bo bylo wyjątkowo cieplutko.Zalozylam moje okulary i o niczym nie myslalam.Cichutko nucilam piosenke chlopakow Can't Stop Love a zayn gapil sie na mnie to na slonce.
-Skąd ja to znam?-zapytał sie a Ariel podniosla ramiona pokazując ze nie wie
-Wasza piosenke cioto
-Aaaa to ty nas słuchasz?
-Tak czemu nie - szepnełam rozkoszując sie sloncem i super chwilą spokoju.W tym momencie nie umyslnie pomyslalam o Harrym 
Tak szczerze sama przed sobą musze to przyznac ale mi sie podobal...Nie chce poprostu niszczyc tej przyjazni bo jak nam nie wyjdzie to co niby powiem? 
''Bardzo cię lubie ale to koniec zostaniemy przyjaciolmi?'' To sie udac nie moglo koniec i kropka.
-Przestan sie zadreczac-powiedziała Mia.Uśmiechnelam sie i rzzeklam
-Jasne

Rose
Szłam gdzies naprzod szczerze nie wiem gdzie.Nagle ktos mnie złapal za ramiona od tyłu.
-AAAaaaa-Zaczełam krzyczec a wszyscy gapili sie na mnie jak na idiotke.Odwrociłam sie, byl to...

Lou
Uciekałem przed fankami gdy nagle zauwazylem Rose, szybko do niej podbieglem i przytulilem.Rose gwaltownie sie odwrocila i znieruchomiala
-Co ty tu robisz?Przestraszyles mnie!-Powiedziala.Zależało mi na niej, a kiedy mnie pocałowala odjelo mi mowe.....Ale no coz ona chyba probowala mnie unikac z tego powodu.Musze jej powiedziec ze.....zakochalem sie w niej na 
1....
2.....
3 i poł.....
i.... 3.....
-Rose musze ci cos powiedziec...-i moje usta byly juz zajete czyms innym


2 komentarze:

  1. No super:) coraz bardziej mnie wciąga i w końcu mniej przekleństw;)) a i mniej błędów:)) BRAWO!!!!

    OdpowiedzUsuń