niedziela, 15 kwietnia 2012

Chapter 4 - Sytuacje sie komplikują !

                                                               ***

                                                               Mia
Zeszlam na dol i tam czekala na mnie niespodzianka.
-WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!-wszyscy krzykneli (lou,rose,april,zayn,liam,niall i hazza)
-Dzisiaj twoje urodziny-powiedziala Rose
-I to 17- dokonczyl Zayn 
-To teraz prezenty ale najpierw nafajniejszy od nas wszystkich!!!- Zaczeli spiewac mi sto lat i jakąś wymysloną dla mnie piosenke.Myslałam ze sie rozplaczę.
-Tylko nie rycz!-krzyknela rozesmiana April.-A teraz zwykłe prezenty- dokonczyla i zaczeli mi wciskac jakies paczuszki.
-To pokolejii.Najpierw ja pomyslalem ze ci sie spodoba-hazza podal mi Małą paczuszke,otworzyłam ją. Podnioslam przepiekny naszyjnik z sową.
-OMG!!! Jaki piekny!!!-krzyknełam i odrazu go załozylam, i pocałowalam go w policzek.

-No dobra to teraz ja-powiedzial Niall i podal mi wielka paczke.W niej byla zajebista suknia, dluga czarna i aksamitna.
-O Boże Niall dzieki!!!!!-i go tez pocalowałam w slodki policzek.
-To tera ja posun sie!-powiedzil Zayn rozpychając sie po boki.Podal mi paczke a ja ją otworzylam.Byl to nowy telefon.
-Pojebało cię !!! Ile ona kosztował-oczywiscie ze sie cieszylam ale ile te cacko musialo kosztowac
-Nie ma za co- i tym razem on mnie pocalowal w polika.

-Dobra Romeo teraz ja -powiedziala Rose.-wszystkiego naj :D-wyszczerzyła zeby i podala mi paczke.Otworzylam i moim paczalką ukazała sie koszula nocna.Ale to nie taka zwykla koszula.To była koszula z tak drogie firmy ze bym musiałą na taką zbierac latami.
-Nie no kolejna ty wiesz co to za firma jak ty...?- zapytalam sie ale zaraz sobie przypomniałam ze jej rodzinka jest nadziana kasa ze nawet pod poduszka w sofie mozna znalezc 100$.
-Nie ma za co!!!! :D-i przytulila mnie,kolejny okazal sie Lou
-Heh to dla ciebie, no nie w sumie to dla was wszystkich wiec otworzcie je razem-dziewczyny do mnie podeszły i naszym oczom ukazaly sie 3 smycze
-No ty chyba smieszny jestes-krzyknela April, ktora dzisiaj sie tak mało odzywała
-Liam przynies je-polecil Liamowi a ten polecial i zaraz wrocil z jednym szczeniakiem
-Ten jest dla ciebie April-powiedzial i wreczyl jej malego Doga
-OMG dzieki co to aaaaaaaaaa to dog-zaczela wymachiwac rekami i zabrala małego psiaka
-Nazwe cie Lolly - i odeszła z nią na sofe
-Wszystkie sa dziewczynami-powiedzial Lou
-Ten dla ciebie Mia- podali mi małego huskiego z pieknymi niebieskimi oczami

-O ja pierdzile jaki przepiekny!-krzyknelam i zaczelam sie zastanawiac jak ją nazwac-hhhmmmm nazwe cie Zara- i zaczelam glaskac mojego nowego pupila
-A ten dla ciebie Rose-Lou wreczyl jej Rottweilera 
-O boze jaka przesliczna!!-powiedziala rozczulona - Nazwe cie Delta- pocałowałysmy lou wszystkie w policzek.
-No dobra to teraz ja- powiedziala April, dając Lol Rose.Podala mi paczke, zrobilam to samo co z poprzednimi paczuszkami ,od April dostałam MP4

-OOOOoooooo dzieki super ! Zawsze taki chcialam!-powiedziałam prawde od dziecka takiego chcialam.
-A ja jestem ostatni no coz prosze-Liam wreczyl mi kolejna paczuszke, a w paczusce kolczyki.Byly zajebiste! mowie serio zajebiste!
-Ej ja tez chce takie!-krzukna Niall
-Ale ty wiesz ze to nie do jedzenia? -zapytalam wkladajac sobie owe kolczyki-Liam dzieki- potem zjedlismy pycha tort i zaczelismy ogladac film.


                                                                        ***

                                                                     April 
Po Filmie ktory trwal 2 godziny okazało sie ze jest juz po 17.Pozmywałam naczynia i zaczelam sie bawic z Lolly. Naprawde sie ucieszylam ze dostalysmy psy.Uslyszalam pikanie mojego telefonu.Podeszlam do stolika i przeczytalam wiadomosc

~Hej jak tam sie bawicie? Tesknie za wami! a za toba najbardzije :* Tommo~Usmiechnelam sie do telefonu i odpisalam ~Bawimy sie swietnie i tez tesknimy :D ja za toba tez :* April~czekałam az mi odpisze na prozno.Wstalam i poszlam do kuchni nalac sobie soku i Lolly wode.

-Dalej jestes na mnie zla?-yslyszalam za moimi plecami glos hazzy
-A niby za co mam byc zła?-spytalam i po czasie zorietowalam sie.Logan Przystojny.Wczoraj w kinie na niego wpadlam a ten dał  mi swoj numer Harry sie na niego wkurzył i go przepedził.
-No wiesz za tą akcje w kinie-zapytal smutny
-Wiesz co przepedziłes mi super ladnego chłopaka i wytlumacz mi dlaczego to zrobiles?-spytalam wiedzac ze go ranie.Chłopak zastanawial sie nad czyms i zrobił cos czego bym sie niespodziewiala: pocałowal mnie i poszedł.


-Wow-szepnelam 
-No własnie wow-odpowiedzial mi glos Rose.Odwrociłam sie jak oparzona.
-Jak komus powiedz you dead zrozumiano?-spytalam ona sie usmiechnela i poszła do salonu.Szybkim krokiem poszlam za jej przykladem.

-Ej co sie stalo Harremu ze wyszedł?-spytal Liam zanim zdazyłam odpowiedziec uprzedzila mnie Rose
-Nic moze on wam powie-puscila mi perskie oka i zajeła sie gadaniem z Zaynem,ktory gapil sie na nia jak zakochany ale to nie wszystko Lou tez sie na nią tak gapił! Oj bede musiała jej o tym powiedziec i podziekowac bo zawsze moge na nią liczyc. Usiadłam koło Mii i zaczelam myslec.Ok pocalował mnie,i tutaj uwaga pocałowal mnie Harry Styles. lekkie zdziwko ale w sumie nawet przyjemne. on naprawde nieźle całowa..... NO WŁAŚNIE !!!! on juz pewnie miał miliony dziewczyn. za jakie grzechy musiałam się zakochać właśnie w nim! eekhem, chyba trochę przesadzilam chociaż jak pomysle o nim to jest mi przyjemnie. ale Tommo to jednak moj bliższy kumpel. swoją drogą dobrze że gotu nie ma bo to to by było piekło! harry mnie całuje, logan daje numer a liam sie gapi na mnie all day all night. aż w końcu wkurzona zaczełam słuchać What the Hell.  

Mia




o jezu !!! już dawno nie miałam tak super urodzin!! no i z moimi bff!!! w dodatku cieszę sie jak niewiemco bo chyba w końcu znalazłam sposób jak zapomnieć o tamtym życiu i o moim byłym - Justinie . Spodobał mi się Zayn!!! jeszxcze nigdy tak szybko nie wpadłam po uszy . myślałam o nim cały czas. ale on chyba kochał sie w ......
Rose


ippppp!!! louis zaprosił mnie na SPACER !!  jestem przeszcześliwa! ide teraz na zakupy po nowa sukienkę !! zeszłam na dół i pierwszą osoba na którą się natknęłam był Zayn.
- rosie mogę iść z tobą ? - zapytał  
pewnie, pomożesz! - i razem pobieglismy do centrum handlowego. poszłam mierzyć sukienkę o on dla zabawy założył garniak.
 i było przesłitaśnie dopóki on mnie nie przytulił i wyszeptał a raczej chciał coś wyszeptać ale on 


 na mnie wpadł
-MAX ????!!!! co ty tu robisz? -krzyknełam zdruzgotana
-ja tu cie kocham !- no i ....pocałował mnie
 
 -no i co ty robisz kretynie!!!! zerwalismy nie kocham cie  nie nawidze cie!!!-
-nie obchodzi mnie to dpóki jestesmy sami !! -krzyknal i znow probował mnie pocalowac
-tu jest jeszcze zayn...-ale zayna juz nie było wyszedl po pierwszych słowach maxa
- wiesz że zwykle jestem łagodna, tak? kurwa zajebiście! przez ciebie straciłam przyjacół w LA! zdradzałes mnie z moja koleżanką! a teraz to samo tutaj ?! gościu wypirdalaj !!!! jak jeszcze raz zobaczę cie na swojej drodze dam ci w pysk !! ty durna bezmyślna łajzo !!!! odpieprz sie ode mnie !!
jak mi bóg miły strzele cie w tą twoja morde !!!- kiedy wybiegł wyszlam ze sklepu w sukience usiadłam na trawie i zaczęłam płakać. wtedy ktos podszedł i przytulił mnie

nie wiedziałam kto to .dopiero gdy sie uspokoiłam zoaczyłam że to ..
- Zayn? -zapytalam przez lekkie łzy 
-nie mogłem cie zostawic z tym idiotą. - przez chwile paczylismy sobie w oczy  i nagle on przyblizył swoja twarz do mojej. delikatnie zamknęłam oczy i poczułam jak jego delikatny pocałunek uspokaja moje zmysły i łagodzi uczucia. i tak sobie siedzieliśmy na murku delikatnie objęci i całujący sie długo i mocno, obydwoje ze łzami w oczach.






Jesli sie podoballo dawac komenty!

3 komentarze: