czwartek, 17 maja 2012

Rozdział 13: Miłość, miłość, miłość - a później i tak nic nie ma z tej waszej zasranej miłości !!!

Louis
No nie wierzę ona go pocałowała! A dupa i tak ja kocham! Szybko podbiegłem do niej i 
-W dupie mam co teraz zrobiłaś! Nie zerwę z tobą ani tobie nie pozwolę!- wydarłem się.Liam-facepalm
- Kurwa romantyczny jesteś jak młotek walący w mały palec u nogi! -powiedział. podeszła do mnie April
- Louis, naprawdę chcesz żeby ten związek się tak zakończył?- szepnęła. Zrozumiałem że ona tak naprawdę chce być z Harrym. Ok no ja to za bardzo romantyczny nie jestem ale co tam. Przysunąłem sie do Rose i chociaż protestowała pocałowałem ją tak długo aż w końcu zabrakło mi oddechu
-teraz rozumiesz o co mi chodziło? - spytałem Rose.
- Najwyrażniej! - uśmiechnęła sie a ja czułem sie jak w niebie. Otarłem łzy na jej policzkacz i znów ją pocałowałem............
Harry
April znów gdzieś poszła hmh napiszę do niej
Odpisała


Na to ja



A ona 



A ja


Przecież możemy po prostu posłuchać razem muzyki czy coś^^

Ona na to
 I to jest jeden z nich:(

Szybko odpisałem

A ja jestem samotny....
Ale nagle jej odpowiedż zwaliła mnie z nóg

...Tęskni z uczuciem ale się go boi,
Nie znosi być sama bo to bardzo boli....
Nie wiem czy to była aluzja czy cos....Nic ne odpisalem i nie wiedzac co robic usiadle i zaczełem tępo gapic sie w telewizor.
                                                                          
April

Poszłam nad tutejszy staw.Usłyszlam kroki za mną. Tommy.

-Co ty tutaj robisz sama?-zapytal nie bede ukrywala ze sie smiał.
-Co tam? -zapytalam chichoczac. Przy tommym czulam sie wolna ale zapamietałam ze teraz przez niego jest mi tak trudno.-Nudziło mi sie z nimi poszlem za tobą- powiedział. Pokiwalam głowa i przytuliłam go. Dawno nie czułam takich pieknych perfum..........
-Zajebiste perfumy!- powiedzialam a on sie zasmiał. Podziekował i zaczęliśmy plotkowac jakie to Rose wybrala dla siebie ochydną fryzure, Jaka Mia czasami jest nudna itd. A później rzuciłam 'Jaki to Harry jest ostatnio dla mnie miły i romantyczny' i spierdoliłam sprawę bo
- EEE to ja juz pójdę- i wrocił do domu 
- Kurwa- powiedziałam beznamiętnie. I kolejna osoba przyszła mi potowarzyszyć. No i teraz siedząc sobie z Rose


-Nie ufam mu juz ... powiedziala Rose - wiadomo o co jej chodzi.Zaczeło padac.
Jeszcze tego mi brakowalo....
-Nie chce tutaj byc- i w moment podjełysmy szybką decyzje, wracamy sama do Domu daleko......




1 komentarz: